Niebawem koniec procesu nożownika recydywisty

Markowi Ś. grozi nie mniej niż 12 lat pozbawienia wolności. Maksymalna kara, którą sąd może względem niego orzec, to dożywocie.

RZESZÓW. 51-letni Marek Ś., który w 2004 r. zasztyletował ciężarną narzeczoną, chciał zabić ponownie 30-latkę.

W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie dobiega końca trwający niecałe dwa lata proces 51-letniego Marka Ś. z Brzezówki k. Hyżnego, który jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa 30-letniej kobiety. Mężczyzna ma na sumieniu jeszcze inną zbrodnię – zabójstwo narzeczonej, która byłą z nim w ciąży, za co został już wcześniej skazany. Do przesłuchania pozostał już tylko jeden świadek.

– Kolejna rozprawa została zaplanowana na 22 maja – potwierdza sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. – Na wniosek obrony i oskarżonego zostanie wtedy przesłuchany dodatkowo jeden ze świadków.

Przesłuchanie to powinno być już ostatnim w procesie, niebawem można się więc spodziewać wyroku.

Proces Marka Ś. ruszył 30 maja 2017 r. i toczy się za zamkniętymi drzwiami, o co prosił m.in. sam oskarżony, tłumacząc, że w jego trakcie „będą poruszane różne intymne sprawy”. Mężczyzna jest oskarżony o to, że 29 września 2016 r. przy ul. Kochanowskiego, kilkadziesiąt metrów od kładki łączącej osiedle ze stacją kolejową, rzucił się z nożem na 30-latkę. Kobieta wraz z koleżanką odprowadzała wtedy dzieci do szkoły. 51-latek zadał jej uderzenie nożem w szyję i usiłował zadać kolejne, ale na szczęście chybił i ostrze noża prześliznęło się po uchu. Dzięki pomocy przyjaciółki, kobiecie udało się wyswobodzić z rąk napastnika i uciec. Po ataku nożownik rzucił się do ucieczki w kierunku parku przy ul. Rycerskiej. Został zatrzymany tego samego dnia, kiedy próbował wrócić po swój skuter zostawiony przy ul. Siemieńskiego. Marek Ś. i pokrzywdzona znali się wcześniej. Kobieta uważała tę znajomość za zakończoną, ale 51-latek nie mogąc pogodzić się z takim stanem rzeczy, od pewnego czasu nękał ją telefonami i SMS-ami. Dodatkowo śledził ją i dzięki temu ustalił jej aktualne miejsce zamieszkania. Jak udało nam się ustalić, 31-latka mieszkała na os.1000-lecia dopiero od kilku miesięcy – wyprowadziła się ze swojej rodzinnej miejscowości właśnie z obawy przed napastnikiem, przed którym próbowała się ukryć w Rzeszowie.

Marek Ś. odpowiada w procesie za usiłowanie zabójstwa w warunkach recydywy. W 2004 r. w pobliżu wejścia do szpitala przy ul. Szopena w Rzeszowie zabił nożem swoją ciężarną narzeczoną. Odsiedział za to w więzieniu 12 lat i wyszedł warunkowo na wolność. Zanim zaatakował ponownie, wolnością cieszył się tylko dwa lata. Po ataku wrócił do więzienia odsiadywać pozostałą część wymierzonej mu wówczas kary. 

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.