Fałszywe alarmy bombowe nie przestraszyły maturzystów

– Dziś pierwszy dzień, więc na pewno jest stresująco. Poza tym alarm bombowy spotęgował stres, bo nie wiedzieliśmy, co będzie dalej – Żaneta z VIII LO w Rzeszowie. Fot. Paweł Dubiel

Interpretację wiersza Anny Świrszczyńskiej pt. „Samotność” oraz rozprawka o wolności na podstawie III cz. „Dziadów” Mickiewicza na maturze z j. polskiego.

W poniedziałek, 6 maja, absolwenci liceów i techników przystąpili do pierwszego egzaminu maturalnego z języka polskiego. Stresujący był już sam egzamin, ale dla wielu również jego okoliczności. W niektórych szkołach na Podkarpaciu, a także w całej Polsce ogłoszono bowiem alarm bombowy. Na szczęście, maturzystom udało się napisać egzamin w terminie.

Centralna Komisja Egzaminacyjna została poinformowana przez Centralne Biuro Śledcze Policji o działaniach podejmowanych przez osobę lub osoby, których celem jest sparaliżowanie przebiegu egzaminu maturalnego w sesji majowej w 2019 r. Działania te miały polegać na przesłaniu do szkół, maili informujących o podłożeniu ładunków wybuchowych.

– Dostaliśmy ostrzeżenie z Policji i Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. O 1w nocy przyszedł mail i rano go zobaczyliśmy. Byłam zestresowana, bo nie chodziło tylko o matury, ale również ludzkie życie. Nie można ignorować takich sytuacji – podkreśla Anna Murias, dyrektor VIII Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie. – Na szczęście było to na tyle wcześnie, że panowie policjanci zdążyli sprawdzić pomieszczenia szkoły. Z niewielkim poślizgiem rozpoczęliśmy egzamin – dodaje.

Jak potwierdził nadkom. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji, w Rzeszowie podobne maile dotarły też do Zespołu Szkół Gospodarczych przy ul. Spytka Ligęzy, Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Hetmańskiej oraz II Liceum Ogólnokształcącego. – Byłem w szkole przed 5 i jak tylko kurier przywiózł arkusze, podzieliłem je i schowałem do szafy pancernej. O 6 pojawił się policjant, który poinformował mnie o zorganizowanej akcji, która ma zakłócić przebieg egzaminów. Gdy otworzyliśmy pocztę okazało się, ze otrzymaliśmy maila z wiadomością, że w szkole podłożona jest bomba i wybuchnie o godz. 11 – relacjonuje Andrzej Szymanek, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego. Policjanci sprawdzili budynek i uznali, że nie ma zagrożenia. – Nie ukrywam, że nie poinformowałem o tym maturzystów, żeby się jeszcze bardziej nie denerwowali – zaznacza dyr. Szymanek. Punktualnie o 9. przystąpili do egzaminu.

Z informacji CKE wynika, że w całej Polsce 122 szkoły zgłosiły do informację o otrzymaniu maila z wiadomością o podłożeniu ładunku wybuchowego. Wszystkie alarmy były fałszywe. W 61 szkołach egzamin rozpoczął się zgodnie z harmonogramem, w 57 szkołach z opóźnieniem, a w jednej musiał on zostać przerwany.

Maturzyści postawili na Mickiewicza

Arkusz maturalny na poziomie podstawowym składał się z dwóch części. Pierwsza  sprawdzała stopień rozumienia tekstu nieliterackiego, umiejętność przekształcania takiego tekstu, a także świadomość językową zdającego. W drugiej maturzyści musieli napisać wypracowanie. Do wyboru mieli interpretację wiersza Anny Świrszczyńskiej pt. „Samotność” oraz rozprawkę: „Czym dla człowieka może być wolność? Rozważ problem i uzasadnij zdanie, odwołując się do fragmentu Dziadów cz. III, całego dramatu Adama Mickiewicza oraz wybranego tekstu kultury”.

Żaneta skończyła przed czasem. – Trzeba było się trochę wysilić nad tekstami w pierwszej części, ale temat rozprawki był łatwy. Trzeba było się odwołać do postaci Konrada, całości utworu i wybranego tekstu – opowiada Żaneta Siłka z VIII LO w Rzeszowie. Przed nią do napisania jeszcze geografia, WOS, matematyka i angielski.

Natalia, Iwona i Patrycja wyszły z sali uśmiechnięte. – Na początku było nerwowo z powodu alarmu. Myślałyśmy, że matura może zostać przełożona na czerwiec… Ale to odwróciło uwagę od samego egzaminu – śmieją się dziewczyny. Wszystkie wybrały do napisania rozprawkę, która ich zdaniem była łatwiejsza.

Na „Dziady” postawili też panowie. – Byliśmy lepiej przygotowani do rozprawki niż interpretacji wiersza, która moim zdaniem jest dużo trudniejsza. Jeśli chodzi o teksty ze zrozumieniem, pierwszy był w miarę przystępny, drugi trochę trudniejszy – ocenia Mateusz Geniec. – Wydawało się, że będzie trudniej, ale zobaczymy, jakie będą wyniki. Dobrze, że mamy już to za sobą – przyznaje Piotr Pecko.

Wioletta Kruk

Leave a Reply

Your email address will not be published.