
RZESZÓW. Otrzymaliśmy sporo sygnałów o tym, że pojazdy leżały niedbale porzucone na chodniku czy ścieżce rowerowej. – Takie przypadki należy do nas zgłaszać – mówi firma Blinkee.
1 maja, po kilkumiesięcznej przerwie, Blinkee powróciło do Rzeszowa. W tym roku mieszkańcy miasta mogą korzystać z wypożyczalni wyposażonej w 80 rowerów, 20 skuterów elektrycznych oraz 50 e-hulajnóg. Póki co pojazdy zdają egzamin, lecz zdaniem rzeszowian jest jeden problem – użytkownicy notorycznie pozostawiają jednoślady gdzie popadnie.
Dzięki czwartej generacji wypożyczalni, dostępne w ofercie rowery, skutery czy hulajnogi, można pozostawić w bezpieczny sposób w dowolnym miejscu w wyznaczonej strefie. To spore ułatwienie, które przypadło rzeszowianom do gustu. Niektórzy jednak chyba zbyt dosłownie wzięli sobie do serca słowa „dowolne miejsce”, gdyż wczoraj w wielu rejonach miasta jednoślady leżały niedbale porzucone. Nasi czytelnicy zgłosili nam przypadek m.in. pozostawionej e-hulajnogi na środku chodnika przy Moście Zamkowym oraz leżącego roweru na chodniku al. Rejtana. – Nie dość, że rzucony na środku chodnika rower szpeci estetykę to w dodatku utrudnia poruszanie się – grzmią zbulwersowani mieszkańcy. Dyskusja w tej sprawie rozgorzała także na Facebooku na jednej ze stron poświęconej mieszkańcom. – W każdym mieście tak jest. Niestety. We Wrocławiu hulajnogi pływały już w Odrze, były wystawiane na pomnikach… – pisała jedna z internautek.
Zapytaliśmy o problem przedstawicieli ratusza. – To firma, która obsługuję miejską wypożyczalnie jest odpowiedzialna m.in. za utrzymanie porządku z pojazdami – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Apelujemy jednak do użytkowników jednośladów o rozwagę, poszanowanie i kulturę – dodaje. W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele Blinkee, którzy podkreślali, że serwis firmy funkcjonuje przez całą dobę. – Jeżeli ktoś zauważy porzucony rower to prosimy o poinformowanie nas – tłumaczy Paweł Maliszewski, jeden z założycieli Blinkee. – Naturalnie każdy pojazd ma zamontowany GPS, dzięki czemu wiemy kto jako ostatni go wypożyczył, gdzie go pozostawił, a nawet pod jakim kątem nachylenia to zrobił – dodaje. Zdaniem przedstawicieli Blinkee, w korzystaniu z wypożyczalni ważna jest rozwaga i kultura. I o to też apeluje redakcja Super Nowości.
Kamil Lech



13 Responses to "Rzeszowianie skarżą się na porozrzucane rowery i hulajnogi"