
TARNOBRZEG. Na jeden rok i cztery miesiące więzienia skazał Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu byłego prezydenta Tarnobrzega Grzegorza Kiełba za to, że przyjął łapówkę w wysokości 20 tysięcy złotych od przedsiębiorcy Dariusza Kołka. Wyrok nie jest prawomocny i to nie cała kara dla samorządowca, który zasiada obecnie w Radzie Miasta.
Oprócz kary pozbawienia wolności sąd skazał 44-letniego samorządowca także na grzywnę w wysokości 150 stawek dziennych, ustalając wysokość stawki dziennej na 100 zł. Grzegorza Kiełb tytułem środka karnego otrzymał także zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w jednostkach administracji rządowej i samorządu terytorialnego na okres 6 lat. Były prezydent Tarnobrzega będzie musiał także zapłacić na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych opłatę w wysokości 3,3 tys. zł oraz poniesione wydatki w sprawie w wysokości 190 zł. Sąd zaliczył na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 21 lutego 2018 r. do dnia 17 lipca 2018 r.
Ogłoszenie wyroku w sprawie Grzegorza Kiełba było jawne. Utajnione zostało natomiast ustne uzasadnienie wyroku. Były prezydent po jego wysłuchaniu i opuszczeniu sali sądowej przyznał, że czuje się niewinny, z wyrokiem sądu się nie zgadza, ale go szanuje. Zapowiedział także, że złoży na niego apelację.
mrok


