
ŻUŻEL. 2. LIGA ŻUŻLOWA. Kuriozalna sytuacja w Krośnie. Patryk Rolnicki musiał uciekać z toru… przeskakując bandę.
Żużlowcy Wilków Krosno pokonali w zaległym meczu OK Bedmet Kolejarza Rawicz i objęli prowadzenie w tabeli 2. Ligi Żużlowej. Kluczem do zwycięstwa w niedzielnym meczu był wyrównany skład drużyny Janusza Ślączki. Gospodarze przystąpili do meczu z mocnym postanowieniem zrehabilitowania się za ostatnią, niespodziewaną porażkę na własnym torze z ZOOleszcz Polonią Bydgoszcz. Zadanie to jednak wcale nie było takie proste, bowiem w zgodnej opinii ekspertów, drużyna ze stolicy polskiej piosenki jest w tym sezonie głównym faworytem do awansu na zaplecze PGE Ekstraligi. Goście potwierdzili to w Krośnie, do którego ostatecznie przyjechali bez „gości”. Zarówno Przemysław Liszka, jak i Patryk Wojdyło mieli w ten sam dzień obowiązki w Betardzie Sparcie Wrocław i trener Mirosław Korbel nie mógł skorzystać z ich usług. „Gość” pojawił się za to w ekipie Wilków i był nim kolejny raz Patryk Rolnicki. To właśnie on dał sygnał do ataku, rozpoczynając mecz od dwóch trójek. Po zwycięstwie w biegu młodzieżowych, w kolejnym grudziądzki junior musiał zastąpić Patricka Hansena, który dotknął taśmy. Miejscowi mozolnie budowali przewagę, a na dobre pozwolił im odskoczyć od rywali dopiero wyścig nr 7., który para Paweł Hlib – Nicklas Porgins wygrała dubletem (25-17). Goście jednak nie mieli ochoty dawać za wygraną chwilę później to oni wygrali podwójnie, zmniejszając straty do 4 „oczek”. Emocji zatem nie brakowało, a o nie zadbali nie tylko sam żużlowcy, ale również sędzia. Po upadku w 12. biegu Patryk Rolnicki nie był w stanie wydostać spod dmuchanej bandy swojego motocykla, a nie widzieć czemu arbiter nie zdecydował się przerwać wyścigu. Doszło zatem do kuriozalnej, a zarazem niebezpiecznej sytuacji, w której żużlowiec Wilków musiał się ratować ucieczką z toru… przeskakując bandę. Po tym wyścigu gospodarze prowadzili 40-32, ale wciąż nie mogli być pewni końcowego triumfu. Być może byłoby inaczej, gdyby nie wpadki miejscowych zawodników, spośród których praktycznie każdy zawalił co najmniej jedne bieg. Koniec końców był jednak szczęśliwy dla gospodarzy, którzy wygraną zapewnili sobie już w pierwszym z biegów nominowanych i na najbliższy mecz do Piły pojadą w roli lidera II-ligowych zmagań. – To nie był łatwy mecz, ale wygraliśmy zasłużenie. Goście cały czas nas cisnęli. Chciałbym podkreślić, że mój zespół nie jest do końca zdrowy. Skutki urazów nadal odczuwają Hlib i Karpow. Dlatego radość ze zwycięstwa jest bardzo duża. Szkoda, że tak nie pojechaliśmy z Polonią Bydgoszcz, ale w tamtym meczu swoje zrobił pech – przyznał po zawodach Janusz Ślączka, szkoleniowiec Wilków.
WILKI Krosno – KOLEJARZ Rawicz 48-42
WILKI: 9. P. Hlib 6+2 (1*,3,1,1*), 10. N. Porsing 6+2 (2,2*,0,2*,0), 11. E. Mazur 8+1 (1,1,2,3,1*), 12. P. Hansen 8+1 (t,3,1*,2,2), 13. A. Karpow 11 (3,0,3,3,2), 14. P. Rolnicki (gość) 8 (3,3,2,w), 15. P. Zieliński 1 (1,0,0)
KOLEJARZ: 1. B. Pedersen 9+1 (3,2,1*,2,1,0), 2. H. Łęgowik 1 (0,0,-,1,-), 3. Mi. Szczepaniak 5+1 (2,1,2*,0,-), 4. D. Gizatullin 8 (0,3,2,3,0), 5. K. Woelbert 15 (2,1,3,3,3,3), 6. D. Lotarski 3 (2,0,1), 7. A. Bialk 1+1 (0,1*,0)
NC: 70,69 – Andriej Karpow (4. bieg). Sędziował Tomasz Fiałkowski (Grudziądz). Widzów 4 tys.



4 Responses to "Wygrali i są liderem"