
PODKARPACIE. Według fundacji Alivia, wbrew zapowiedziom rządzących, chorzy na raka nadal są bez dostępu do ratujących życie terapii.
Dałoby się uniknąć ponad 30 tysięcy przedwczesnych śmierci Polaków rocznie, bo współczesna wiedza medyczna pozwala na ich uratowanie. Oncoindex – wskaźnik mierzący poziom dostępności do terapii onkologicznych ma u nas wartość -70 (gdzie -100 oznacza zupełny brak dostępu do terapii, a poziom 0 – pełną, zgodną z aktualną wiedzą medyczną możliwość leczenia chorych). Na dziś, w analizowanych 17 chorobach nowotworowych, 44 z 93 rekomendowanych leków nie jest w ogóle dostępnych dla polskich pacjentów – alarmuje Agata Polińska, wiceprezes Fundacji Alivia, która opracowała i wdrożyła Oncoindex.
Fundacja dowodzi, że NFZ nie płaci za leczenie tymi lekami pomimo tego, że ich zastosowanie jest wskazane na bazie aktualnej wiedzy medycznej. Natomiast kolejne 34 substancje są refundowane, ale z poważnymi ograniczeniami, wynikającymi z restrykcyjnych kryteriów dostępu do leków, opracowanych przez Ministerstwo Zdrowia.
Oncoindex prezentuje ogromne braki w dostępie do terapii lekowych największych onkologicznych zabójców: raka jelita grubego, raka piersi, żołądka czy trzustki. I to często we wskazaniach, w których nie ma w leczeniu refundowanym alternatywy. Chorych na raka rozczarowała majowa lista leków refundowanych, na której nie znalazł się żaden nowy lek przeciwko nowotworom. W dyskusji o braku dostępności terapii dla pacjentów walczących z rakiem powtarza się argument, że na przeszkodzie stoi brak pieniędzy.
Fundacja podkreśla jednak, że na budżet państwa składają się przychody z podatku akcyzowego od wyrobów alkoholowych i tytoniu, czyli substancji o gruntownie udowodnionym działaniu kancerogennym, które są przyczyną 94 proc. zachorowań na raka płuca i wielu innych. Państwo pobiera ponad 30 mld zł rocznie od swoich obywateli, nie bacząc na konsekwencje zdrowotne – to pięciokrotnie więcej niż NFZ wydaje na leczenie raka i dziesięciokrotnie więcej niż wydatki na programy lekowe i katalog chemioterapii. Powstaje pytanie – jak pacjenci mają zrozumieć argument, że nie ma pieniędzy na ratujące im życie i prawnie gwarantowane leczenie, podczas gdy od momentu wejścia Polski do UE w budżecie znalazło się niemal 3 mld zł na dotacje do upraw tytoniu? Pacjenci i ich rodziny wciąż czekają na odpowiedź. – Skuteczność leczenia nowotworów w Polsce – w porównaniu do krajów Europy Wschodniej – jest dramatyczna. Wyprzedza nas Litwa, gdzie 5 lat od diagnozy przeżywa średnio 46 proc. chorych, Słowenia – 49 proc. chorych, czy Czechy, z poziomem przeżywalności 51 proc. Polska znajduje się na trzecim od końca, 32
miejscu na 35 krajów analizowanych wd. Europejskiego Indexu Zdrowia 2018.
– Rak to nie jest problem marginalnej grupy – na raka zachoruje co czwarty z nas. Dlatego wszyscy powinniśmy być zainteresowani podpisaniem petycji dostępnej na stronie https://www.alivia.org.pl o wdrożenie kompleksowej, narodowej strategii walki z rakiem określającej konkretne, mierzalne cele prowadzące do redukcji śmiertelności; niezwłoczne zapewnienie przez państwo środków finansowych umożliwiających realizację takiej strategii oraz uznanie walki z rakiem za ogólnopaństwowy, ponadpartyjny, długofalowy priorytet strategiczny państwa – mówi Agata Polińska, wiceprezes Fundacji Alivia.
Anna Moraniec



5 Responses to "W Polsce źle leczą raka?"