Wrzucono rower miejski… do Wisłoka

Kilka dni temu ktoś wrzucił rower Blinkke do Wisłoka. Fot. Facebook/Blinkee

RZESZÓW. Jak tłumaczy operator miejskiej wypożyczalni rowerów, dzięki elektronice i GPS-owi, z dokładnością można sprawdzić, kiedy rower był użytkowany i w jakim stanie go pozostawiono.

„Skandal” – takimi słowami rzeszowianie komentowali udostępnione w Internecie zdjęcie wrzuconego do Wisłoka roweru wypożyczalni Blinkee. Właściciele firmy obsługującej miasto są zaniepokojeni sytuacją, zwłaszcza że wcześniej na terenie Rzeszowa do podobnych incydentów nie dochodziło. – Koszt naprawy roweru wyniesie ok. 3 tys. zł – mówi operator.

1 maja, po kilkumiesięcznej przerwie, Blinkee powróciło do Rzeszowa. W tym roku mieszkańcy miasta mogą korzystać z wypożyczalni wyposażonej w 80 rowerów, 20 skuterów elektrycznych oraz 50 e-hulajnóg. Pojazdy się sprawdzają, lecz jeszcze na początku maja informowaliśmy czytelników „Super Nowości”, o tym że wielu użytkowników pozostawia je niemal rzucone na środku chodnika, ścieżki rowerowej czy w niewidocznych miejscach. Wpływa to na estetykę krajobrazu miasta, ale także i na bezpieczeństwo. Co ciekawe, ten problem w porównaniu z ostatnim incydentem to jednak nic. Właściciele firmy Blinkee udostępnili w Internecie zdjęcie, na którym widać rower wrzucony do Wisłoka! – Wiemy już, że to nie użytkownik wypożyczalni dopuścił się tego aktu wandalizmu, gdyż rower został przez niego odpowiednio zaparkowany. Następnie zgodnie z procedurą zablokowały mu się koła i dopiero po jakimś czasie przeniesiono go w inne miejsce i wrzucono do wody – mówi Paweł Maliszewski, jeden z założycieli Blinkee. – Nasz pracownik złożył już zawiadomienie na policję – dodaje.

Koszt naprawy roweru nie jest wcale mały. Pojazd trzeba niemalże rozebrać i wymieniając w nim wiele urządzeń elektronicznych złożyć od podstaw. – Szacujemy koszt naprawy na ok. 3 tys. zł netto – podkreśla Maliszewski. Operator apeluje o poszanowanie wspólnego dobra, tłumacząc że tego typu incydenty mogą wpłynąć na cenę użytkowania pojazdów. – Mamy dość duży odsetek pozytywnie rozstrzygniętych aktów wandalizmu zgłaszanych na policję – tłumaczy Maliszewski i dodaje, że jeśli ktoś zauważy porzucony rower to „uprasza się o poinformowanie operatora”.

Kamil Lech

6 Responses to "Wrzucono rower miejski… do Wisłoka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.