Marzenia do spełnienia

Fot. Wit Hadło

CHEŁMIANKA CHEŁM – STAL RZESZÓW. Wszystko w rękach rzeszowian.

Wysokie zwycięstwo Stali z Chełmianką oznacza jedno: w najbliższą sobotę, 8 czerwca, w spotkaniu wieńczącym sezon, biało-niebiescy zagrają z Podhalem Nowy Targ o awans do II ligi. Dla rzeszowian to najważniejszy mecz ostatnich lat.

CHEŁMIANKA 0
STAL Rzeszów 4
(0-1)
0-1 Reiman (10. – karny), 0-2 Płonka (64.), 0-3 Płonka (68.), 0-4 Nawrot (78.)
CHEŁMIANKA
: Osuch – Kursa, Czułkowski, Szpak (65. Kotowicz), Kompanicki, Kocoł, Kwiatkowski, Myszka (46. Chodziutko), Niewęgłowski, Koszel, Efir (40. Zawiślak)
STAL
: Otczenaszenko – Kostkowski, Chromiński (75. Jarecki), Mozler (84. Basista), Głowacki (76. Ceglarz), Sierant, Szeliga, Reiman, Nawrot (78. Ligienza), Goncerz (69. Zagdański), Płonka.
Sędziował
Michał Górka (Tarnów). Żółte kartki: Kursa, Koszel – Płonka, Kostkowski. Widzów 500.

– Mamy to, czego chcieliśmy. Zrobimy wszystko, żeby wygrać i zdobyć kolejne trzy punkty. Tylko o tym myślimy – trener Janusz Niedźwiedź nie podgrzewa dodatkowo atmosfery, choć przy Hetmańskiej nikt wątpliwości nie ma, że ewentualny brak awansu będzie sporym rozczarowaniem. Stal ma na koncie 73 punkty, Podhale o 3 „oczka” więcej, jednak w Nowym Targu padł remis, więc w przypadku zwycięstwa biało-niebieskich, to rzeszowianie chwycą za butelki z szampanem. Swoją drogą korki i tak na Stadionie Miejskim wystrzelą, bo cieszyć się będzie albo Stal właśnie, albo „Górale”. W Chełmie rzeszowianie wykonali plan w 100 procentach. Szybko wyszli na prowadzenie po strzale z rzutu karnego Wojciecha Reimana, a po przerwie popis dał znów Tomasz Płonka, dorzucając do kolekcji odpowiednio 18.i 19. gola. Strzelecką kanonadę zwieńczył ładnym uderzeniem zza pola karnego Michał Nawrot. – Cieszy nas pewność siebie przed tym najważniejszym meczem. Jesteśmy na dobrej drodze i jestem przekonany, że awans będzie po naszej stronie – mówił autor bramki na 4-0, który przecież podobnie jak m.in. Błażej Cyfert przeprowadził się do stolicy Podkarpacia z Nowego Targu przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Poza tym podobny kierunek, choć trochę wcześniej, obrali jeszcze Adrian Ligienza i przede wszystkim trener Janusz Niedźwiedź. Tym bardziej sobotni mecz Stal – Podhale można uznać za wyjątkowe wydarzenie.

tc

Leave a Reply

Your email address will not be published.