
RZESZÓW. Jak poinformował nas rzeszowski oddział „Wód Polskich”, brzeg rzeki zostanie uprzątnięty, lecz w tym momencie priorytet są interwencje dotyczące sytuacji kryzysowych.
Ostatnie dni przyniosły olbrzymie opady deszczu, co w efekcie doprowadziło do podniesienia poziomu wód w rzekach w tym m.in. w Wisłoku. Opadająca woda pozostawiła po sobie spory bałagan na brzegu. Widać to chociażby na terenie Rzeszowa, gdzie mieszkańcy miasta obserwują m.in. plastikowe butelki, gałęzie, ubrania czy też foliowe worki.
Zeszłotygodniowe ulewne dni wyrządziły mnóstwo szkód na terenie całego Podkarpacia. Podtopionych zostało setki domostw, budynków gospodarczych i obiektów infrastruktury. Sporego strachu napędził rzeszowianom wysoki poziom wód w Wisłoku. Rzeka nie wylała, a już pod koniec ubiegłego tygodnia woda w niej zaczęła stopniowo opadać. Przy okazji Wisłok ukazywał widoki, których nikt nie chciałby oglądać. – Brzeg Wisłoku przy terenach rekreacyjny w Rzeszowie pokryty jest śmieciami i gałęziami – mówi pan Rafał, nasz czytelnik. – To okropne, że ludzie robią z rzeki prywatny śmietnik – dodaje. I wcale nie ma się co dziwić tej reakcji, gdyż rzeczywiście na brzegu leżą stare ubrania, foliowe worki, plastikowe butelki, puszki czy spore kawałki drewna.
Poinformowaliśmy o sprawie rzeszowski oddział „Wód Polskich”. – Znamy problem, lecz obecnie przeznaczamy wszelkie siły i środki na ratowanie dobytku życia wielu ludzi – mówi Krzysztof Gwizdak, rzecznik RZGW Wody Polskie w Rzeszowie. – Oczywiście podejmujemy interwencje, gdy otrzymamy sygnał np. o zatorze koryta, który utrudnia przepływ rzeki. Kwestią estetyki zajmiemy się jednak nieco później. Dlatego też prosimy mieszkańców Rzeszowa o wyrozumiałość – dodaje.
Kamil Lech




3 Responses to "Na brzegu Wisłoka zalegają śmieci"