
RZESZÓW. Nieprawomocny wyrok 2 lat więzienia dla zamieszanego w aferę podkarpacką ks. Roberta M. został uchylony w apelacji.
W Sądzie Rejonowym w Rzeszowie rozpocznie się na nowo proces ks. płk. Roberta M., byłego proboszcza Katedry Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, skazanego nieprawomocnie na 2 lata więzienia za płatną protekcję. Duchowny, który miał przyjąć od Mariana D. (skazanego na 4 lata pozbawienia wolności), pierwszoplanowego bohatera afery podkarpackiej kilogramową sztabkę złota wartą wówczas blisko 130 tys. zł, odwołał się skutecznie od tego wyroku i sprawa wróciła do sądu rejonowego.
Nieprawomocny wyrok ks. Robert M. usłyszał w kwietniu ubiegłego roku po trwającym blisko dwa lata procesie, który ze względu na obawę „naruszenia dobrych obyczajów” toczył się za zamkniętymi drzwiami. Duchowny odpowiadał w nim za płatną protekcję – powoływanie się na wpływy w instytucjach publicznych i obietnicę załatwienia w niej sprawy w zamian za korzyść majątkową. Marian D., przedsiębiorca z branży paliwowej z Leżajska, miał wręczyć mu sztabkę złota wartą blisko 130 tys. zł w zamian za pomoc w zamianie gruntów (chciał zamienić grunt należący do jego spółki na inny, należący do Nadleśnictwa Leżajsk). Biznesmen miał chcieć również, żeby duchowny pomógł mu w dotarciu do osoby, która ułatwiłaby jego córce otrzymanie nominacji sędziowskiej. Po załatwieniu tej przysługi duchowny miałby otrzymać od niego kolejną łapówkę.
Ową sztabkę złota 11 lipca 2014 r. znaleźli w mieszkaniu duchownego funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ks. Roberta M. nie było wówczas w Warszawie, przebywał na urlopie. Duchowny stracił wtedy stanowisko proboszcza ordynariatu polowego i wrócił do macierzystej diecezji rzeszowskiej obejmując probostwo w parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie.
Proces ks. M. ruszył w lipcu 2016 r. w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie i zakończył się wyrokiem skazującym. – Sąd skazał oskarżonego na dwa lata pozbawienia wolności – mówiła nam wówczas sędzia Alicja Kuroń, wiceprezes Sądu Rejonowego w Rzeszowie. – Ma również zapłacić grzywnę w wysokości 150 tys. zł i orzeczono względem niego także przepadek korzyści majątkowej uzyskanej z przestępstwa, czyli sztabki złota.
Jako że wyrok był nieprawomocny, duchownemu przysługiwało prawo do wniesienia apelacji, co zresztą tuż po wyroku zapowiedział jego obrońca „wskazując na rażące naruszenia obowiązującego prawa przez wyrokujący w tej sprawie sąd”. Tak też się stało i w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie ruszył proces apelacyjny, który zakończył się na początku tego roku. – 11 lutego br. sąd uchylił wyrok i zwrócił sprawę sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania – potwierdza sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie.
Akta sprawy trafiły do Sądu Rejonowego w Rzeszowie 21 maja. – Sędzia referent został już wylosowany, ale nie ma jeszcze wyznaczonego terminu pierwszej rozprawy – dodaje sędzia.
Katarzyna Szczyrek



9 Responses to "Proces księdza „od sztabki złota” ruszy od nowa"