Takie hasło, jak w tytule, znane jest z pewnością Czytelnikom od wieku średniego wzwyż i kojarzy się z minioną epoką, czyli PRL-em. I choć tak się kojarzy, to wcale nie jest ono głupie i propagandowe – jeśli chcemy, by wokół nas był ład i porządek, to w pierwszej kolejności powinniśmy sami o to zadbać w sposób najprostszy, czyli przestać bezmyślnie śmiecić.
Od pewnego czasu prezydent Przemyśla i jego „ekipa”, ale tak naprawdę wszyscy ci, którym zależy na porządku w mieście urządzają akcje sprzątania tu i tam. Przychodzą władze miasta, radni i też po prostu mieszkańcy, zakasują rękawy, zakładają rękawiczki i sprzątają śmieci, które na przykład nad brzegami Sanu pozostawiają po sobie…No właśnie, kto? Nikt się z pewnością nie chce przyznać, że śmieci! Ale skądś się ów nieprawdopodobny bałagan bierze, bo śmieci z nieba nie lecą.
Niektórych akcje władz miasta śmieszą „Nie mają się czym zająć tylko sprzątaniem? Od tego są służby!” Ano są te służby, są i czasem dwoją się i troją, by podołać walce z „bajzlem”, bo oczywiście nikt nie bałagani, za to śmieci są góry.
Jak już ktoś już pokusi się o pomyślenie nad tym, któż to jest takim zapamiętałym bałaganiarzem, to zawsze wychodzi, że „ta dzisiejsza młodzież”. No i trudno nie przyznać racji komuś tak mówiącemu, bo ostatecznie mało prawdopodobne, by to na przykład emeryci z Przemyśla chodzili sobie wypić piwko nad Sanem, w każdym razie dużymi grupami, sądząc po pozostałościach z takich „imprez”. Tylko warto zastanowić się, od kogo ta młodzież nauczyła się takiego „porządku” w przestrzeni publicznej. Otóż ostatnio mieliśmy okazję zaobserwować taką scenkę: ze sklepu w centrum Przemyśla wyszła sobie urocza, może 11- letnia młoda dama i odpakowawszy batonik beztrosko wyrzuciła papierek po nim zwyczajnie pod swoje nogi. Ot tak, a kosz na śmieci był może 2, może 3 metry od niej. Zareagował na to mężczyzna w średnim wieku, bynajmniej nie agresywnie. Po prostu zapytał dziewczynkę dlaczego tu wyrzuca śmieci, skoro kosz jest tuż obok. Odpowiedzi nie dostał, ale dziecko już schylało się po papierek, gdy pojawiła się jego mamusia. I poinformowała mężczyznę, że od sprzątania są służby, a nie jej córka, że cudzych dzieci się nie wychowuje, bo to nie PRL, a jak panu przeszkadza papierek, to niech sam go podnosi, o!
Człowiek głową pokiwał, papierek podniósł i wyrzucił, jak cywilizowany przedstawiciel homo sapiens do kosza obrzucany ironicznymi spojrzeniami mamy, a także o zgrozo, dziewczynki „Och jaki głupi frajer, po kimś papierki podnosi”. Bardzo smutno było widzieć tę scenkę, ale i pouczające to było także. Już wiadomo, kto tak wychowuje młodych ludzi, że uważają, iż wolno im rzucać śmieci zwyczajnie pod nogi. Nikt inny, jak ich rodzice! Ci sami ludzie, którzy potem w mediach społecznościowych psioczą, że jak to jest, iż tu i tam tak naświnione, pełno śmieci, butelek. No tak to jest moi Państwo, że to Wy tak śmiecicie i takiego zachowania uczycie swoje pociechy. Domagacie się, by było czysto, to sami przestańcie brudzić! I skoro nie przemawia do Was PRL-owskie, ale nie głupie hasło zacytowane w tytule, to może przemówi inne: „Lepszy przykład, niźli wykład”!
Redaktor Monika Kamińska



One Response to "„Żądasz czystości, zachowaj ją sam”"