Strach przed ukraińską prowokacją podczas święta

Podczas pamiętnej panachydy w 2016 roku doszło do szarpaniny i przepychanek uczestników procesji z grupą przemyślan. Fot. Kamil Krukiewicz

PRZEMYŚL. – Nie ten czas, nie to miejsce – stwierdza Wojciech Bakun. Brak zgody prezydenta miasta na preformance o stosunkach polsko-ukraińskich okazją do „szumu”?

Włodarz Przemyśla, Wojciech Bakun uznał, że preformance „Nie będzie innego” dotyczący relacji polsko-ukraińskich nie powinien odbywać się na Rynku podczas zaplanowanej na ten czas imprezy masowej pn. Święto Zamku Kazimierzowskiego. O zgodę na przeprowadzenie go z udziałem szefa Związku Ukraińców w Polsce, Piotra Tymy, zwróciła się Anna Dąbrowska, prezes Stowarzyszenia KHomo Faber. Po odmowie Bakuna nagłośniła sprawę w mediach, odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz zainteresowała nią Rzecznika Praw Obywatelskich. Na swoim blogu nazwała prezydentów Lublina, Rzeszowa i Przemyśla „ królami na włościach, a nie samorządowcami”. Preformance miał się odbyć 22 czerwca, dzień przed planowaną tegoroczną panachydą. Przypomnijmy, że 3 lata temu podczas tego religijnego wydarzenia doszło go przepychanek uczestników procesji z mieszkańcami miasta. Sprawa zakończyła się w sądzie, gdzie Piotr Tyma występował jako jeden z pokrzywdzonych.

Anna Dąbrowska skierowała do prezydenta Bakuna pismo pod koniec maja. Właściwie nie wiadomo było, w jakim trybie, bo nie był to ani wniosek o zajęcia pasa ruchu drogowego, ani o wydanie zgody na imprezę masową. Później, po odmowie prezydenta sama zresztą informowała, że wcale pytać go o zgodę na performance nie musiała. Ale, że jednak pismo wpłynęło, włodarz miasta odpowiedział odmownie. – Nie ma to nic wspólnego z charakterem akcji, a jedynie ze względami czysto, rzekłbym technicznymi – powiedział Wojciech Bakun w rozmowie z nami. – Po prostu w proponowanym przez panią Dąbrowską terminie na Rynku trwać będą imprezy związane z obchodami tegorocznego Święta Zamku Kazimierzowskiego, którego data była znana od dawna – zauważył włodarz Przemyśla. Preformance „Nie będzie innego” miał polegać na tym, że przed magistratem ustawiony miał być przez 2 godziny okrągły stół i dwa krzesła. Jedno zająć miał szef ZUwP, Piotr Tyma w tradycyjnej ukraińskiej wyszywance, zaś drugie każdy, kto chciałby z nim pomówić o relacjach polsko- ukraińskich. „Performance jest wyzwaniem rzuconym tak mieszkającym tu ludziom, jak i miejscu. Żeby zawiązać relację, konieczne jest, aby obie strony znalazły się w jednej przestrzeni, w tym samym czasie i usiadły do rozmowy” — tak pisała A. Dąbrowska o planowanym przedsięwzięciu na blogu „Kręgi obcości”.

W zeszłym roku Anna Dąbrowska w miejscu tych wydarzeń symbolicznie zszyła podartą ukraińską wyszywankę.

Tu warto niewątpliwie nawiązać do owej ukraińskiej wyszywanki, którą w ramach innego preformance Anna Dąbrowska zszyła symbolicznie w zeszłym roku na przemyskiej ulicy Słowackiego. Otóż odzież ta została podarta na jednym z uczestników pamiętnej panachydy w 2016 roku. Wówczas to, podczas gdy procesja Ukraińców szła ulicą Słowackiego na cmentarz zgromadzili się tam ludzie wykrzykujący antybanderowskie hasła. Ze strony uczestników procesji padło natomiast hasło antypolskie „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi”. Doszło do przepychanek i szarpaniny, na jednym z uczestników procesji podarto tradycyjna ukraińską wyszywankę, która, jak potem w sądzie wyjaśniali oskarżeni m. in. o złośliwe zakłócanie imprezy religijnej była w kolorach banderowskich, czyli czerwono-czarna. W tej sprawie zatrzymano i ostatecznie skazano ponad 20 Polaków, Ukraińca, który wykrzykiwał antypolskie hasło pomimo ujawnienia w mediach jego wizerunku nie udało się dotychczas „namierzyć”, bo to obywatel Ukrainy.

Od tamtego czasu każda kolejna panachyda jest bardzo solidnie „obstawiana” przez policję, nie inaczej ma być i w tym roku 23 czerwca. Jednocześnie 3 lata temu odwołano w ostatniej chwili organizowaną przez ZUwP imprezę pn. „Noc na Iwana Kupała”. Gwiazdą tej imprezy miał być zespół Ot Vinta, którego lider i członkowie są sympatykami OUN-UPA i S. Bandery. Zaprotestowali wówczas członkowie „Przemyskiego Bractwa” pisząc list otwarty do ówczesnego włodarza miasta, Roberta Chomy. Ten zaapelował do ZUWP, by z koncertu tego zespołu zrezygnował, na co Związek zareagował odwołaniem całej imprezy, która ostatecznie przestała się nad przemyskimi brzegami Sanu odbywać.

Teraz Anna dąbrowska chciała performence z udziałem Piotra Tymy w kontrowersyjnej dla Polaków wyszywance w samym środku miejskiej masowej imprezy. – Gdyby ktokolwiek inny chciał w tym miejscu i czasie organizować dowolny preforrmance, także byłbym przeciwny –  zapewnia dziś W. Bakun. – Pani Dąbrowska nie sprecyzowała nawet ilu miałoby być uczestników tej akcji – dodał. Spodziewała się pewnie wielu, bo gorąco zachęcała do przybywania do Przemyśla na spotkanie z P. Tymą. Po odmowie włodarza miasta z pośrednictwem magistratu odwołała się do SKO, a wynik odwołania nie jest jeszcze znany. Tymczasem do prezydenta zwrócił się Rzecznik Praw Obywatelskich z zapytaniem o podstawę prawną odmowy zgody na performance. Pismo do RPO już wkrótce „wyjdzie” z Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Z jednej strony Anna Dąbrowska i niektóre środowiska widzą w tej sytuacji brak otwartości na dialog polsko- ukraiński i to „firmowany” przez samego prezydenta miasta. Ale jest i druga strona medalu. Otóż część przemyślan jest przekonana, że organizowanie dzień prze kolejną panachydą takiego preformance z Piotrem Tymą to czysta prowokacja działająca na szkodę wspomnianego dialogu. – Dialog nie polega na tym chyba, żeby kogoś sprowokować i potem rozgłosić, że jest przeciwny Ukraińcom w Przemyślu – zastanawia się przemyślanin w pewnym wieku. – Moim zdaniem taka akcja mogłaby stać się pożywką dla tych, którym zależy na kreowaniu takiego wizerunku miasta i jego mieszkańców – dodaje. Prezydent Bakun zapewnia natomiast, że jeśli prawidłowo zostanie złożony wniosek o możliwość przeprowadzenia preformance w innym terminie, nie widzi przeszkód by on zgodę wydał, a przedsięwzięcie się odbyło.

Monika Kamińska

4 Responses to "Strach przed ukraińską prowokacją podczas święta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.