
O rzeszowskim bzie usłyszeć może cała Europa.
Bez czarny, który rośnie wśród bloków mieszkalnych przy ul. Grodzisko 5 (odgałęzienie ul. Słowackiego) w Rzeszowie, jest niezwykłym i pięknym drzewem – być może jedynym takim w tej części Europy. Dlatego został on zgłoszony do konkursu Drzewo Roku 2019, w którym o zwycięski laur walczy z piętnastoma innymi drzewami z całego kraju. I jak na razie walczy udanie – bo prowadzi z dużą przewagą.
– Bez czarny występuje zwykle jako krzew, forma drzewiasta jest rzadko spotykana – przekonuje pani Halina Sikora, która zgłosiła bez czarny do konkursu – Ma on ok. 200 lat. Sięga 3 pietra. Obwód jego pnia wynosi blisko 125 cm. – wylicza. – Nasz bez jest prawdopodobnie pozostałością po ogrodach zamkowych rodu Lubomirskich. Ukształtowała go profesjonalna ręka ogrodnika, a może kilka pokoleń znakomitych ogrodników – wyjaśnia – Najpiękniejszy jest w okresie kwitnienia, ale zadziwia swoją majestatyczną urodą przez cały rok – zapewnia – Mam nadzieję, że bez czarny z Rzeszowa będzie reprezentować Polskę w Europejskim Konkursie Drzewo Roku 2020. Rzeszowianie, nie oddajmy pierwszego miejsca! – apeluje.
W tegorocznym konkursie Drzewo Roku udział bierze 16 drzew z całej Polski. Na liście znajdują się aż trzy drzewa z Podkarpacia: bez czarny z Rzeszowa i dwa dęby – jeden spod Przemyśla, drugi z okolic Krosna. O tym, które z drzew zdobędzie tytuł Drzewa Roku 2019, zadecydują internauci. Co ważne, zwycięzca plebiscytu będzie reprezentował Polskę w Europejskim Konkursie Drzewo Roku 2020.
Przypomnijmy, że rzeszowski bez czarny prowadzi w plebiscycie. Jak dotąd zagłosowało na niego 2078 osób. Miejsce drugie, z 1420 głosami na koncie, zajmuje Lipa Anna z Zachodniopomorskiego. Do zamknięcia głosowania pozostało 5 dni.
Na bez czarny mogą Państwo zagłosować do 30 czerwca 2019 r. na stronie www.drzeworoku.pl. By oddać głos, należy kliknąć w przycisk „głosuj”, który znajduje się pod nr 1 – „Bez Czarny w Rzeszowie”. Głos zostanie zaliczony tylko po przejściu w link otrzymany na podany adres e-mail.
Marcin Czarnik



3 Responses to "Cud natury na blokowisku"