
Kolejny wypadek w Rudawce Rymanowskiej. W szpitalu dochodzi do zdrowia 19-letni mieszkaniec powiatu sanockiego, który spadł ze skarpy.
Do wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę. Po godzinie drugiej w nocy służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o młodym chłopaku, który spadł ze skarpy.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 19-latek wspólnie ze znajomymi rozbił namiot pod skarpą i tam biwakowali. Około godziny drugiej w nocy chłopak odłączył się od grupy, stracił równowagę i spadł ze skarpy. – Nastolatek spadł kilka metrów w dół prosto na kamienie znajdujące się na brzegu – relacjonuje starszy aspirant Dominika Kopeć z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Pierwszej pomocy rannemu nastolatkowi udzielili znajomi, oni też wezwali na miejsce karetkę. Chłopak z obrażeniami głowy i rąk został przewieziony do szpitala. Jak informuje policja, nie zagrażają one jego życiu i zdrowiu. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że był to wypadek. Nie stwierdzono udziału osób trzecich w tym zdarzeniu – informuje Dominika Kopeć.
Policja nie informuje czy chłopak był trzeźwy. Funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.
To kolejny wypadek, do którego w ostatnich dniach doszło w tym miejscu. Niedawno kamień który oderwał się od skały śmiertelnie ranił wypoczywającego w Rudawce Rymanowskiej 50-letniego turystę. Po tym tragicznym wydarzeniu Nadleśnictwo Rymanów ustawiła w pobliżu popularnych „skałek” stanęły tablice zakazujące wstępu w okolice skalnych ścian.



