Na protezach weszli na 1346-metrową Tarnicę

Niepełnosprawni po wyjściu na Tarnicę mogli się poczuć jak pełnosprawni turyści. Ich hasłem było zresztą „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. Szerzej o wyprawie w jednym z najbliższych wydań Super Nowości. Fot. Archiwum RZO

RZESZÓW, TARNICA. 10 amputowanych, podopiecznych Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych, zdobyło najwyższy szczyt w Bieszczadach.

– Krokomierz wykazał, że tego dnia zrobiliśmy idąc w górę  20115 kroków i pokonaliśmy dystans ponad 10 km. Na Tarnicę od strony Wołosatego szedłem pierwszy raz, tak jak i nasi pacjenci. No cóż, już w połowie wyjścia przekonałem się jak „szalony” był mój pomysł, kamienie, drewniane progi zabezpieczające przed osuwaniem kamieni, liczne nierówności, bardzo trudne podejście, szczególnie jak wspina się grupa 10 amputowanych – mówi Mariusz Grela, szef RZO.

W wyprawie uczestniczyło 3 osoby podwójnie amputowane, jedna osoba, Dawid, całkowity brak kończyny, dwie osoby z amputacją udową, w tym Marcin poruszający się na „osseoitegracji”, czyli implancie wszczepionym w kość udową, reszta uczestników wyprawy to osoby po amputacjach podudziowych. – Pełnosprawni turyści wspinający się na Tarnicę nie mogli wyjść ze zdumienia jaką wolą walki wykazują się uczestnicy naszej wyprawy i ile trudu wkładają w każdy krok – mówi Grela. – A czoło wyprawy od samego początku stanowił 7 letni Filip, którego brak dwóch stóp nie ogranicza w niczym, i który  szczyt zdobył jako pierwszy. Ukoronowaniem wyjścia była owacja braw od innych turystów.

am

2 Responses to "Na protezach weszli na 1346-metrową Tarnicę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.