Sanocki basen bije rekordy popularności

Zewnętrzna część Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku czynna jest od godziny 9 do 20. Całodzienny bilet kosztuje 14 złotych, ulgowy 10 zł. Fot. Tomasz Sowa

SANOK. Budowa kompleksu Centrum Rekreacji i Sportu w Sanoku kosztowała prawie 40 milionów złotych.

Mijają dwa tygodnie od otwarcia zewnętrznych basenów w Sanoku. Jedno z najnowocześniejszych kąpielisk w regionie cieszy się rekordową popularnością. Średnio dziennie odwiedza je około tysiąca osób.

– Zainteresowanie jest tak duże, że zdecydowaliśmy się wydłużyć godziny otwarcia pływalni – mówi Tomasz Lasyk, dyrektor Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku. Dzięki temu miłośnicy aktywnego wypoczynku nad wodą będą mogli korzystać z nowoczesnego kompleksu przez 10 godzin dziennie.

Zewnętrzny basen został otwarty 19 czerwca. Na ten moment sanoczanie czekali od kilku lat, kiedy z powodu fatalnego stanu technicznego zamknięto poprzednie baseny odkryte. Od tego dnia sanocką pływalnię odwiedziło już ponad 8,5 tysiąca osób. Rekord padł 26 czerwca, kiedy na zewnętrznych basenach wypoczywało ich 1830. W minioną niedzielę aby kupić bilet trzeba było czekać w kolejce średnio 30-40 minut. – Ze względu na ogromne zainteresowanie zdecydowaliśmy się na zmianę obsługi klientów i kiedy zachodzi taka potrzeba otwieramy dwie dodatkowe kasy, co pozwala rozładować nam kolejki – informuje Tomasz Lasyk.

Na nowoczesne kąpielisko przyjeżdżają ludzie z całego regionu. W kompleksie znajduje się m.in. czterotorowy basen pływacki o głębokości od 110 do 180 cm, basen rekreacyjny z masażami, gejzerami i ławeczkami wodnymi,  do tego zjeżdżalnie, w tym jedna rodzinna o długości 65 metrów, plenerowa siłownia, dwa boiska do siatkówki oraz „mokry” plac zabaw dla dzieci – nowość w regionie oraz plenerowa scena, na której mają odbywać się cykliczne imprezy. Bezpieczeństwa wypoczywających pilnuje ośmioro ratowników i ratowniczek.

Martyna Sokołowska

One Response to "Sanocki basen bije rekordy popularności"

Leave a Reply

Your email address will not be published.