Wataha wilków zagryzła kilka krów

Właściciel zagryzionych jałówek w Zboiskach będzie starał się o odszkodowanie. Fot. archiwum prywatne

GMINA BUKOWSKO. Kolejny atak wilków na Podkarpaciu. Tym razem w Zboiskach, gdzie wataha zaatakowała stado i zagryzła kilka krów. Wójt gminy wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zgody na odstrzał drapieżników.

Sytuacja wydarzyła się 2 lipca. Gospodarz rano jak zawsze wyprowadził stado na pastwisko. Po południu wrócił, aby zagonić krowy do obory. Już wtedy zauważył, że coś jest nie tak. Zwierzęta były bardzo niespokojne. Po przeliczeniu stada okazało się, że brakuje kilka sztuk. Po krótkich poszukiwaniach właściciel znalazł dwie zagryzione i rozszarpane jałówki. Kolejne znaleziono na skraju lasu. Łącznie wilki zagryzły sześć sztuk bydła.

W tym konkretnym przypadku nie pomogła opieka właściciela, ani elektryczny pastuch. Wataha przedostała się na pastwisko i zaatakowała krowy. Z relacji syna właściciela wynika, że wataha liczyła 14 wilków.

Łatwy pokarm

Na miejscu ataku w Zboiskach byli przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z Rzeszowa. – Faktycznie potwierdziliśmy liczne tropy wilków, ale trudno oszacować ile sztuk faktycznie liczy wataha. Sporządziliśmy raport ze zdarzenia, który zostanie przesłany do centrali w Warszawie, tam zapadnie decyzja o ewentualnym odstrzale drapieżników – powiedział nam Łukasz Lis, rzecznik RDOŚ w Rzeszowie.

Coraz częściej dochodzi do ataków wilków na zwierzęta gospodarskie. – Wilki to inteligentne zwierzęta. Wiedzą, gdzie są pastwiska i łatwo dostępne pożywienie. Można rzec kolokwialnie – idą na łatwiznę, zamiast polować na zwierzynę w lesie, „stołują” się na pastwiskach, gdzie nie muszą podejmować większego wysiłku, aby zdobyć pożywienie – tłumaczy Łukasz Lis. Jednocześnie uspokaja, że wilki nie są groźne dla ludzi i nie powinny atakować. W przypadku spotkania z drapieżnikiem, należy zachować spokój i powoli się wycofać.

Wilki zagryzły psy

W gminie Bukowsko nie jest to pierwszy przypadek ataku wilków na zwierzęta gospodarskie. – W maju odnotowaliśmy dwa przypadki ataków wilków na psy – w Nowotańcu i Dudyńcach. Z relacji świadków wynikało, że w wiosce widziane były dwa wilki, które atakowały zwierzęta. Zgodnie z procedurą wystąpiliśmy do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na ich odstrzał – informuje Barbara Starego z Urzędu Gminy w Bukowsku.

Podobnie będzie w przypadku ostatniej sytuacji ze Zboisk. – Właśnie przygotowujemy dokumentację i będziemy wnioskować o odstrzał osobników – potwierdza nasza rozmówczyni.

Skuteczny odstrzał

Wszystkie przypadki ataków wilków na zwierzęta gospodarskie należy zgłaszać do urzędu gminy lub miasta. W przypadku pośredniego zagrożenia istnieje możliwość uzyskania zezwolenia na płoszenie i niepokojenie lub odłów, natomiast w przypadku realnego zagrożenia – zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na zabicie zwierzęcia. W tym roku takich zgód wydano już kilka. W tym m.in. w Lutowiskach, gdzie po odstrzale wilka skończyły się ataki na domowe zwierzęta.

Z informacji przekazanych przez rzecznik RDOŚ w Rzeszowie wynika, że w tym roku odnotowano już 44 przypadki ataków wilków na domowe zwierzęta, w tym krowy, owce, kozy i psy. – Suma odszkodowań, jakie musimy wypłacić właścicielom, na obecną chwilę została oszacowana na kwotę około 60 tysięcy złotych – mówi Łukasz Lis.

W ubiegłym roku rzeszowski RDOŚ wypłacił właścicielom zagryzionych przez wilki zwierząt ponad 200 tysięcy złotych.

Szacuje się, że w lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie żyje blisko 700 wilków. Od 1998 roku te drapieżniki objęte są ochroną gatunkową w całym kraju.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.