
RZESZÓW. Radni klubu PiS zamierzają wprowadzić na wtorkowej sesji punkt dotyczący przyspieszenia prac nad uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania dla osiedla.
– Nie chcemy betonowego osiedla – taki przekaz płynie z ust mieszkańców Nowego Miasta, którzy w poniedziałek, 8 lipca, dali wyraz swego sprzeciwu wobec postanowienia w sprawie wznowienia postępowania na wydanie warunków zabudowy na dwa bloki mieszkalne. W spotkaniu udział wzięli także radni klubu PiS, którzy poparli rzeszowian.
W poniedziałek na Nowym Mieście, obok kościoła przy ul. Seniora, zebrało się ok. 160 mieszkańców, którzy protestowali przeciwko zabudowie osiedla. W spotkaniu brali również udział radni klubu PiS, którzy nagłośnili temat. – 26 czerwca wydano postanowienie w sprawie wznowienia postępowania na wydanie warunków zabudowy na dwa bloki mieszkalne. Miałyby one powstać na terenie zielonym między ul. Popiełuszki a Seniora. Pamiętamy wszyscy obietnice prezydenta sprzed wyborów, gdzie słyszeliśmy, że inwestycje mieszkaniowe nie będą tu realizowane. Dlatego to postanowienie napawa dużymi obawami i stawia pytanie o wiarygodność władz Rzeszowa – mówił Marcin Fijołek, szef klubu PiS.
W związku z wydanym postanowieniem, klub PiS przygotował projekt o przyspieszeniu prac nad uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu przy ul. Seniora. Projekt zostanie zaprezentowany na dzisiejszej sesji. Przypomnijmy, w ubiegłym roku powstała inicjatywa dotycząca sporządzenia tego typu planu zagospodarowania, a Rada Miasta zmiany zaakceptowała. – Minął już rok, a planu jak nie było tak nie ma nadal – tłumaczył Fijołek.
Zebrani mieszkańcy przyznali, że chcą, aby plan powstał i dzięki niemu osiedlowa zieleń zostałaby ochroniona. Drugi punkt w projekcie PiS ma dotyczyć całościowego zabezpieczenia terenów zielonych na Nowym Mieście. Ta koncepcja pokrywa się z pomysłem mieszkańców, o którym pisaliśmy w kwietniu. „Dzięki temu byłoby wiadomo co i gdzie można budować – twierdzą rzeszowianie. Plan miałby objąć teren od al. Rejtana do brzegu Wisłoka oraz od al. Kopisto do Powstańców Warszawy. – Zebrano już ponad 3,5 tys. podpisów w tej sprawie – podkreślał Fijołek.
– Nam tu się żyje dobrze, i gdyby zabetonowano przestrzeń to ja sobie życia nie wyobrażam. Sam asfalt, beton i smog – mówił Leszek Sztokman, przewodniczący Rady Osiedla Nowe Miasto.
Kamil Lech




2 Responses to "Mieszkańcy nie chcą bloków na Nowym Mieście"