
PODKARPACIE. W aptekach brakuje już 500 leków. Samorząd aptekarski pisze list do ministra zdrowia.
„W aptekach zaczyna brakować leków stosowanych w takich chorobach jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby tarczycy, astma, POChP, alergia. Początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednakże na chwilę obecną zaczyna również brakować popularnych leków generycznych. Niemal każdy z nich miesięcznie stosuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy pacjentów. Mamy jednocześnie mocne sygnały od farmaceutów szpitalnych o brakujących lekach, w tym niezbędnych lekach onkologicznych” – piszą w liście farmaceuci.
– Problemy są naprawdę poważne. Na razie np. w przypadku tarczycy udaje się nam łączyć dawki. Zamiast 75 mg, wydajemy leki w dawce 50 i 25 mg i pacjent odchodzi usatysfakcjonowany, choć musi czasem zapłacić nieco drożej. Często, żeby nie odsyłać pacjentów z kwitkiem ratujemy się zamiennikami leków. Niestety, nie wszystkie takowe mają, a nawet jeżeli, to kiedy przerwa w dostawie konkretnych specyfików będzie się wydłużać także się skończą – mówi dr n. farm. Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.
Przyczyny pustek
Nielegalnie wywożone w ciągu roku z Polski leki są warte ok. 2 mld zł. Zdaniem ekspertów, to główny powód braku preparatów na polskich półkach. Dotyka to przede wszystkim drogich oryginalnych specyfików – onkologicznych, neurologicznych, przeciwzakrzepowych.
W rynek generyków z kolei uderzyło uzależnienie europejskiej produkcji leków od wytwarzanych w Chinach substancji czynnych. W ostatnich tygodniach zamknięto kilkanaście fabryk farmaceutycznych w Państwie Środka. To wystarczyło, by w Polsce zaczęło brakować kolejnych niemal 200 medykamentów. Producenci leków, choćby ci zrzeszeni w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, przyznają, że sytuacja uzależnienia rodzimej produkcji od chińskiego rynku jest patologiczna. Kolejną przyczyną braku leków jest obowiązująca od 9 lutego dyrektywa fałszywkowa i serializacja, która wydłuża przerwy w dostawach leków. Całe serie leków nie mogą być zwolnione do obrotu, dopóki do europejskiego systemu teleinformatycznego nie zostaną przekazane wszystkie kody serializacyjne. Do tego dochodzą patologiczne systemy dystrybucji leków przez producentów, którzy reglamentują je dla aptek. Tą sprawą ostatnio zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chodzi o to, że giganci farmaceutyczni ustalają inne ceny leków dla części aptek, a inne dla pozostałych. Tłumaczą, że to chyba dobrze, że chociaż w części placówek można taniej zakupić ich specyfiki. Urzędnicy z UOKiK podejrzewają jednak, że taka praktyka może ograniczać konkurencję, w efekcie czego przyniesie więcej szkód niż pożytku.
Co z tego wszystkiego wynika dla przeciętnego pacjenta?
Ludzie chodzą od apteki do apteki. Coraz częściej się zdarza, gdy rodzice jeżdżą po całej Polsce w poszukiwaniu leków niezbędnych ich małym dzieciom. – Coraz częściej pacjenci skarżą się na niedostępność produktów w aptekach. Jako lekarze bierzemy to pod uwagę, modyfikując terapię, np. bazując na jeszcze osiągalnych preparatach, których do tej pory pacjenci nie zażywali. Wszyscy sobie radzimy w trochę chałupniczy sposób – mówi dr Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych. I dodaje, że bardzo cieszy go list farmaceutów do ministra zdrowia.
Anna Moraniec



One Response to "Brakuje leków na wszystkie choroby"