
RZESZÓW. Władze miasta denerwują się, że od stycznia otrzymują wyższe rachunki za prąd. Tadeusz Ferenc pisze list do premiera.
W piątek ratusz poinformował, że PGE Obrót chce od przyszłego roku podnieść ceny prądu dla MPWiK o 71 proc. – Spowoduje to znaczny wzrost opłat dla mieszkańców za dostarczenie wody i odbiór ścieków – tłumaczą władze Rzeszowa.
W ostatnich miesiącach władzom Rzeszowa zdecydowanie nie jest po drodze z PGE Obrót. Na początku roku ratusz oczekiwał, że po zapowiedziach rządu oraz przyjęciu ustawy „zamrażającej” podwyżki stawek za energię elektryczną, miasto zapłaci za prąd tyle samo co w 2018 r. Bez nowych przepisów – wedle umowy z 20 listopada 2018 r. pomiędzy ratuszem a PGE Obrót – miasto musiałoby zapłacić spółce za energię o ok. 68 proc. więcej.
W kwietniu władze Rzeszowa oznajmiły, że za prąd muszą zapłacić …znacznie więcej niż wcześniej. Miasto wystosowało do Roberta Chomy, prezesa Zarządu PGE Obrót, pismo z informacją, że ceny winny być na poziomie nie wyższym niż stawki opłat z dnia 30 czerwca 2018 r. – Wszelkie różnice w rozliczeniach, wynikające ze zmiany cen i stawek opłat, będą uwzględniane w fakturach korygujących – wyjaśniało z kolei PGE Obrót. To nie koniec. W czerwcu ratusz otrzymał kolejne pismo od PGE. – Informują, że obniżają stawkę akcyzy o 15 zł za megawatogodzinę (…) Chciałbym więc wyraźnie powiedzieć, że jest to cygaństwo, że ceny miały wrócić do poziomu z czerwca 2018 r. PGE obniża ceny o 4 proc. – bulwersował się Ferenc.
Droższa woda i ścieki
W miniony piątek miasto poinformowało, że PGE Obrót chce od przyszłego roku podnieść ceny prądu dla MPWiK o 71 proc. – To jest niedopuszczalne – mówił Robert Nędza, prezes MPWiK Rzeszów. – Nie możemy godzić się z tym, że dostajemy 71 proc. podwyżki bez żadnego uzasadnienia – dodaje. Jak usłyszeliśmy, wyższe stawki odbiją się na rzeszowianach. – Należy spodziewać się wzrostu cen wody i ścieków, co z kolei wpłynie na portfele mieszkańców, ceny towarów i usług firm korzystających z wody oraz miejski budżet – tłumaczył z kolei Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.
Jeśli miasto zaakceptowałoby cenę, to o ile przeciętny Kowalski zapłaciłby więcej w porównaniu do dzisiaj? – Obecnie mieszkaniec płaci 9,43 zł za m3 wody i ścieków, a po podwyżce będzie to o 10 proc. więcej od tej ceny – tłumaczy ratusz. Prezydent wysłał do premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym opisuje wysokość szacowanych podwyżek, ich konsekwencje oraz przypomina, że roczny zarobek prezesa PGE wynosi 1,185 mln zł. Miasto prosi o interwencje.
Co na to PGE?
Spółka PGE twierdzi, że zaproponowana stawka nie jest wiążąca. – To MPWiK w Rzeszowie poprosił PGE Obrót o wstępną ofertę sprzedaży energii elektrycznej na lata 2020-2021 – wyjaśnia Mariusz Majewski, rzecznik PGE. – 71 proc. o których mówią przedstawiciele Ratusza, to efektowna liczba, która jednak w żaden sposób nie oddaje prawdziwego obrazu realiów rynkowych, które obowiązują zarówno sprzedawcę jak i klienta – dodaje. Zdaniem spółki, w ostatnim czasie ceny znacznie wzrosły.
Kamil Lech



9 Responses to "Wyższe ceny prądu dla MPWiK to droższa woda i ścieki dla rzeszowian"