Ogromny problem z parkowaniem przed największym szpitalem w regionie

Znalezienie wolnego miejsca na przyszpitalnym parkingu to dla kierowców horror. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Do szpitala „na górce” oraz okolicznych placówek przyjeżdża codziennie tysiące pacjentów lub odwiedzających chorych. Zaparkowanie graniczy wręcz z cudem.

O kłopotach ze znalezieniem wolnego miejsca parkingowego w ciągu dnia przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie informowaliśmy już wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat. Od niedawna pacjenci skarżą się, że parking stał się miejscem parkowania dla… osób które przyjeżdżają do Rzeszowa, do pracy. – Przyjeżdża kilka osób rano, zostawiają np. trzy lub cztery samochody na parkingu przed szpitalem. Następnie przesiadają się do jednego auta z kierowcą i jadą do centrum do pracy. Po południu pojazd odbierają! – mówią nam zarówno pacjenci jak i pracownicy szpitala. – Przez to osoby korzystające ze szpitala i odwiedzające bliskich nie mają gdzie zaparkować – skarżą się  nasi Czytelnicy. Jak rozwiązać problem z parkowaniem przed jednym z największych szpitali w Polsce?

Problem parkingowy przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie znany jest od dawna. Zdaniem kierowców, placówkę odwiedza codziennie tysiące osób, samochodów stale przybywa, a to wymaga podjęcia odpowiednich działań. Pojawiają się głosy, że obszar przyszpitalnego parkingu jest dziś źle zagospodarowany. Brakuje przy nim namalowanych linii, tablic z informacjami, a wielu zmotoryzowanych parkuje niedbale (na chodniku, trawniku), lecz rzadko jest to egzekwowane. Na początku 2018 r. Urząd Marszałkowski informował nas, że przygotowywana jest całościowa koncepcja organizacji miejsc parkingowych na terenie szpitala.

We wrześniu dowiedzieliśmy się, że koncepcja jest gotowa, lecz przygotowywana jest kolejna, która obejmie budowę bloków operacyjnych, a przy nich nowych terenów postojowych. Od tamtego momentu minęło kilka miesięcy, a kierowcy zaczęli zwracać uwagę na kolejny problem. Wiele osób przyjeżdżających do Rzeszowa, zostawia rano swe samochody na parkingu, następnie jedzie w kierunku centrum do pracy i wraca po godz. 15, aby pojazd odebrać. – Jeżeli większość miejsc jest zajętych już od samego rana to później kłopot z zaparkowaniem mają osoby korzystające ze szpitala, a także bliscy pacjentów – mówi pani Karolina, mieszkanka Rzeszowa.

Strefa dla pacjentów?

O sprawie poinformowaliśmy przedstawicieli samorządu województwa podkarpackiego. – Temat budowy parkingu przy szpitalu jest aktualny, lecz inwestycji nie da się zrealizować od razu, szczególnie że najważniejsza kwestia dotyczy finansowania – mówi Damian Brud, dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej. Skoro budowa obiektu jest melodią przyszłości to może póki co, warto byłoby w jakiś sposób uporządkować obszar postojowy przy szpitalu, aby osoby przyjezdne nie zostawiały na całe dni pojazdów i tym samym nie blokowały miejsc? – Jest pewien pomysł, aby wydzielić część obecnego obszaru parkingowego dla pacjentów i wprowadzić system godzinowego parkowania tak jak w galeriach handlowych. Jeśli ktoś przekroczyłby np. 2-3 godz. czasu darmowego postoju to musiałby uiścić opłatę – wyjaśnia Brud. – Oznacza to, że samochody, które dziś są parkowane na całe dni, albo zniknęłyby całkowicie albo ich właściciele liczyliby się z pewnym wydatkiem – dodaje.

Zorganizowanie takiego systemu poprawiłoby sytuacje przy szpitalu, lecz nie uleczyłoby całego miasta. Sprawy w swoje ręce muszą wziąć także władze Rzeszowa i przy dużych drogach wlotowych (ul. Lwowska, Podkarpacka, Krakowska, Warszawska, Sikorskiego) powinny zbudować parkingi wielopoziomowe, aby kierowcy mogli przesiadać się z samochodów do komunikacji miejskiej. Tego typu miejsca działają np. w Warszawie czy Krakowie.

Kamil Lech

Leave a Reply

Your email address will not be published.