
RZESZÓW. Oskarżonemu o niegospodarność byłemu prezesowi podkarpackiej piłki grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Kazimierz Greń, były prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, którego prokuratura oskarżyła o działalność na szkodę związku, godzi się na używanie swojego pełnego imienia i nazwiska oraz publikowanie pełnego wizerunku. „Mój mocodawca czuje się niewinny, dlatego też obrony swoich praw i dobrego imienia będzie dochodził w trakcie rozpoczynającego się procesu sądowego” – napisał w oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji jego adwokat dr Andrzej Mucha.
Proces Kazimierza Grenia rozpocznie się najprawdopodobniej dopiero we wrześniu. Dokładna data zostanie wyznaczona 9 sierpnia na posiedzeniu organizacyjnym. Na ławie oskarżonych wraz z nim zasiądzie jeszcze jego dwóch byłych wiceprezesów. Wszystkim zarzucono, że „działając wspólnie i w porozumieniu, nie dopełnili swoich obowiązków i nadużyli udzielonych im uprawnień, narażając w następstwie zawartego kontraktu managerskiego Podkarpacki Związek Piłki Nożnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 500 tys. zł. Ponadto oskarżeni zostali również o wyrządzenie Związkowi szkody na łączną kwotę ponad 600 tys. zł oraz o ukrywanie dokumentów przed zarządem”.
W toku śledztwa ustalono, że w wyniku porozumienia pomiędzy Kazimierzem Greniem a zarządem reprezentowanym przez wiceprezesów, 5 marca 2012 r. zawarto w tajemnicy przed zarządem „kontakt menadżerski”, którego warunki w opinii śledczych były „rażąco niekorzystne, nieekwiwalentne do rodzaju pracy i wysokości wynagrodzenia”. Początkowo pensja Kazimierza Grenia wynosiła 4800 zł, a następnie została aneksowana do kwoty 7250 zł. W umowie wprowadzono klauzulę, iż w razie jej wypowiedzenia przez PZPN, Związek będzie zobowiązany do wypłaty całej należnej kwoty z tytułu podpisania umowy, łącznie z karą w kwocie 500 tys. zł.
Kontraktowi nadano klauzulę poufności pod rygorem wypłaty kary finansowej w wysokości 500 tys. zł. w razie ujawnienia go opinii publicznej. Dotyczyło to również sytuacji wcześniejszego wypowiedzenia umowy, niezależnie od przyczyny. Natomiast w przypadku podania warunków umowy do publicznej wiadomości w okresie do trzech lat po wygaśnięciu kontraktu, Podkarpacki Związek Piłki Nożnej miał ponieść karę w wymiarze 300 tys. zł. Kontrakt managerski miał obowiązywać jeszcze pół roku po zakończeniu kadencji Kazimierza Grenia „zabezpieczając dodatkowo jego interesy majątkowe”. W następstwie funkcjonowania nieważnego kontraktu Kazimierz Greń otrzymał kwotę ponad 300 tys. zł. Zarzuty aktu oskarżenia obejmują również niegospodarność polegającą na wzajemnym zawieraniu przez prezesa i wiceprezesów szeregu umów zlecenia oraz o dzieło, pozorujących konieczność wykonania czynności, celem stworzenia formalnych podstaw do wyprowadzenia powierzonych im środków pieniężnych z Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.
„Mój mocodawca oświadcza, iż sformułowane wobec niego zarzuty we wniesionym przeciwko jego osobie akcie oskarżenia są całkowicie bezpodstawne” – czytamy w piśmie mec. Andrzeja Muchy. „W trakcie postępowania ma zamiar przedstawić szereg dowodów, które przyczynią się do jak najszybszego wyjaśniania oraz zakończenia tej sprawy i w konsekwencji udowodnienia i wykazania jego niewinności” – kończy adwokat.
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Greń czuje się niewinny"