
RZESZÓW. Czy w mieście uda się skutecznie wywozić odpady zalegające przy kamienicach i blokach?
Na wielu osiedlach Rzeszowa śmieci zalegają w zapchanych kontenerach lub leżą obok nich. MPGK wywozi je stamtąd, ale nie za często. To ma się zmienić, bo władze miasta chcą podzielić Rzeszów na dwa sektory: północny i południowy. Dzięki temu częstotliwość odbioru odpadów wzrosłaby. Teraz ogłoszono przetarg na wybór firmy, która by się tym zajęła.
W 2019 r. kończy się umowa miasta z MPGK na wywóz śmieci. Miejskie przedsiębiorstwo chciało za to za dużo pieniędzy i przetarg w tej sprawie przeprowadzano aż trzy razy. Najpierw MPGK złożyło ofertę na kwotę 49 mln zł, ale tyle ratusz nie był w stanie zapłacić, później obniżył ją do 46 mln zł, ale nadal była to za duża kwota, w końcu zgodzono się na zapłatę 42 mln zł.
W mieście jest wiele dowodów, że śmieci zalegają w pergolach. Dla przykładu przy kamienicach przy ul. Dąbrowskiego 15 i 17 w jednej pergoli, która obejmuje wspólnotę mieszkaniową tych dwóch budynków, zalegają wielkogabarytowe odpady, m.in wersalki. Blokują one dojście do kontenerów, gdzie można wrzucać „normalne” śmieci. Inna sprawa, że tylko przy jednej kamienicy z numerem 15 jest pergola, a przy drugiej z numerem 17 nie ma ani jednego kontenera na śmieci, mimo że jest tam w pobliżu sklep. Gdyby przy obu budynkach były pergole, to ta obecna nie byłaby aż tak zapełniona. – Jaki sens ma segregowanie śmieci? – mówi mieszkaniec kamienicy. – Do jednej małej pergoli śmieci wrzucają mieszkańcy kamienicy i dużego bloku, siłą rzeczy nie mogą one być posortowane jak należy, tylko są wrzucane bezładnie do pergoli na zasadzie ile się zmieści – dodaje nasz Czytelnik.
Zapytaliśmy o komentarz w tej sprawie Macieja Chłodnickiego, rzecznika prasowego prezydenta Rzeszowa. Pan rzecznik albo jest niedoinformowany, albo ma stare plany zagospodarowania osiedla Grota-Roweckiego. Na pytanie dziennikarza, czy istnieje możliwość wybudowania dodatkowej pergoli przy budynku Dąbrowskiego 17, stwierdził, iż taka pergola już tam jest. Może więc warto pofatygować się osobiście na posesje nr 15 i 17, aby na własne oczy stwierdzić, jaki jest stan faktyczny.

Podobnie jest na ul. Pelczara (osiedle Nowe Miasto), gdzie również w kontenerze brakuje miejsca na odpady. Co ciekawe, jest już taki tam chaos śmieciowy, że mieszkańcy wrzucają tam odpady bez ich segregowania.
– Dwa razy do roku MPGK bezpłatnie wywozi wysokogabarytowe odpady, m.in. meble – poinformował nas Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Dzisiaj, 30 lipca, jest ten dzień i dlatego np. do pergoli na ul. Dąbrowskiego ludzie wynieśli wysokogabarytowe odpady. W innych terminach za taki transport trzeba zapłacić.
Gdy miasto zostanie podzielone na dwa sektory: północny i południowy, to częściej byłyby wywożone śmieci. Taki sposób znaleziono na skuteczniejsze opróżnianie pergoli z odpadami. W ub. tygodniu władze miasta rozpoczęły poszukiwania jednej firmy, która odbierałaby śmieci z całego miasta. Wygrana firma miałaby wywozić odpady w latach 2020-2021. Na ten cel ratusz może przeznaczyć 42 mln zł, tyle samo co w 2019 roku na roczną umowę odbioru śmieci.
Mariusz Andres



5 Responses to "Szukają firmy odbierającej śmieci"