
RZESZÓW. Do końca roku dla samorządu została anulowana 68-procentowa podwyżka za energię elektryczną.
Urząd Miasta w Rzeszowie (w tym podległe mu jednostki) w 2019 roku miał zapłacić aż 21 mln zł za prąd, bo PGE przyszykowało dla miasta 68-procentową podwyżkę za jego dostarczenie. Jednak od poniedziałku już wiadomo, że po interwencji Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, nie będzie wzrostu cen. Miasto nadal będzie płacić mniej, tyle ile w ub. roku – 12 mln zł.
W tym tygodniu zaczęła obowiązywać ustawa z grudnia 2018 r. dotycząca podwyżki za prąd. Dzięki niej obecnie nie obowiązuje już w bieżącym roku wzrost cen za energię elektryczną dla samorządów terytorialnych. Tak więc w Rzeszowie urząd miasta oraz szpitale, szkoły, przedszkola, żłobki oraz inne instytucje i jednostki podległe pod samorząd w drugiej połowie 2019 r. będą płacić takie stawki za prąd, jakie obowiązywały w czerwcu ub. roku. Dotyczy to też oświetlenia na rzeszowskich ulicach. Czyli stawki będą one niższe o 68 procent.
– Gdyby obowiązywała 68-procentowa podwyżka za prąd dla miasta, to musielibyśmy zapłacić o 9 mln zł więcej – poinformował nas Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Teraz kolejne faktury będziemy płacić mniejsze tak, żeby wyrównać, to, co zostało nadpłacone w poprzednich miesiącach.
Prezydent Tadeusz Ferenc jeszcze w ub. roku interweniował u premiera Mateusza Morawieckiego, zarzucając rządowi, że PGE jako spółka Skarbu Państwa stosuje praktyki monopolistyczne. Władze miasta Rzeszowa oraz innych miast i gmin wiejskich na Podkarpaciu nie wiedziały, skąd brać dodatkowe pieniądze na podwyżki za prąd.
Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.
Mariusz Andres



2 Responses to "Prąd tańszy dla miasta Rzeszowa"