Koniec 17-letniej epoki Tadeusza Ferenca w Rzeszowie

KO liczy, że Tadeusz Ferenc będzie ich lokomotywą wyborczą. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Wszystko wskazuje na to, że stolica Podkarpacia będzie miała nowego prezydenta.

To już pewne! Koniec spekulacji i domniemywań. Długoletni prezydent Rzeszowa zdecydował się zrezygnować z prezydentury i wystartować do Sejmu. Tadeusz Ferenc został „jedynką” na rzeszowskiej liście Koalicji Obywatelskiej. Jeśli otrzyma mandat poselski, stolicę województwa podkarpackiego czekają przedwczesne wybory. Wcześniej dotychczasowego prezydenta zastąpi komisarz wskazany przez premiera.

Choć od dawna spekulowano, że po odejściu z SLD może „pociągnąć” listę Koalicji Obywatelskiej, ani sam prezydent Rzeszowa, ani władze partyjne oficjalnie nie potwierdzały informacji o kandydaturze. We wtorek zrobił to Grzegorz Schetyna, który przedstawił liderów list Koalicji.

Tadeusz Ferenc to kandydat, który na Podkarpaciu może odebrać PiS-owi najwięcej głosów.  Wiedzą o tym i władze Platformy, i sam zainteresowany. Prezydent mógł w tej sytuacji sporo „ugrać”. Niektóre z mediów podawały nawet, że negocjacje odbywały się wyłącznie między Grzegorzem Schetyną i Tadeuszem Ferencem, a szef podkarpackich struktur PO miał zostać wyłączony. Zdzisław Gawlik, który jest drugi na rzeszowskiej liście, dementuje te doniesienia. – To była moja propozycja. Chciałem, żeby prezydent Tadeusz Ferenc startował do Sejmu i był liderem. Porozumieliśmy się z panem Ferencem i to wynik tych ustaleń. To, co piszą w mediach to zwykłe wywoływanie sensacji – tłumaczy Zdzisław Gawlik. – Nie czuję żadnego dyshonoru, że nie jestem pierwszy. Poza tym stosunkowo krótko kieruję Platformą. O tym, czy będę w Sejmie zdecydują ludzie. Najważniejsze, żeby zespół zdobył jak najlepszy wynik, a nie indywidualnie jedna czy dwie osoby – dodaje.

Z kolejnych miejsc w okręgu rzeszowskim wystartują: Krystyna Skowrońska, Renata Butryn, Teresa Kubas-Hul i Józef Gdański. Listę PiS otworzy Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. W przypadku okręgu przemysko-krośnieńskim liderem PiS jest Marek Kuchciński, zaś KO – obecna posłanka Joanna Frydrych.

Przedwczesne wybory w Rzeszowie

Tadeusz Ferenc startował w przeszłości w wyborach do Senatu, ale bez sukcesu. W wyborach do Sejmu może być inaczej. – Na pewno jest świetnym kandydatem, bo jest dobrym prezydentem Rzeszowa. Nie mam wątpliwości, że swoją aktywność wykorzysta w innym obszarze i będzie dobrym posłem. A jestem przekonany, że nim zostanie – podkreśla Zdzisław Gawlik Jak twierdzi, prezydent uznał, to, co mógł zrobić dla miasta, zrobił i postanowił zatroszczyć się o nie z poziomu parlamentu.

Jeżeli Tadeusz Ferenc zdobędzie mandat w Sejmie, stolicę Podkarpacia czekają przedterminowe wybory. Wcześniej do miasta wkroczy wyznaczony przez premiera komisarz, który będzie zarządzał miastem. Na razie nie wiadomo, kto nim zostanie. Kolejne wybory prezydenckie powinny się odbyć w ciągu 90 dni od wygaśnięcia mandatu prezydenta. – Na pewno pojawi się tu stosowna osoba, ale myślę, że na krótko Mam nadzieję, że w tak krótkim czasie nic złego się nie wydarzy. Nikt nie zacznie przewracać wszystkiego do góry nogami, czy dezawuować osiągnięć prezydenta Ferenca – zaznacza poseł Gawlik. Wierzy jednak, że to Koalicja wygra, a nowy premier wskaże kogoś związanego z KO. – Mam  nadzieję, w ratuszu zasiądzie ktoś z ugrupowania, które dotąd wspierało pana Tadeusza Ferenca – przyznaje.

Dobę po ogłoszeniu „jedynek” KO zaczęto obstawiać, kto może kandydować w walce o fotel prezydenta Rzeszowa. Mówi się m.in. o wiceprezydencie Marku Ustrobińskim. Czy jego kandydatura jest realna? – pytamy. – Dzisiaj każda kandydatura jest realna – śmieje się Zdzisław Gawlik. – Wszystko się szybko dzieję, więc nie chciałbym mówić o żadnych nazwiskach. Nikomu nie można odbierać prawa do kandydowania na prezydenta Rzeszowa.

***
Tadeusz Ferenc od 1964 r. należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1990 r. wstąpił do SdRP, a w 1999 – do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W wyborach z 1997 r. i 2011 r. bezskutecznie ubiegał się o mandat senatora. W latach 2001–2002 z ramienia SLD zasiadał w Sejmie IV kadencji. 10 listopada 2002 utracił mandat poselski w związku z wyborem na urząd prezydenta miasta. 4 lata później został wybrany na kolejną kadencję, otrzymując prawie 77 proc. wszystkich głosów. W 2010 ponownie wygrał wybory w pierwszej turze, zdobywając ponad 53 proc. głosów. W 2014 r. Tadeusz Ferenc zwyciężył po raz czwarty – z poparciem około 66 proc. głosów. Rok później ponownie kandydował jako niezależny do Senatu. Ubiegłej jesieni kolejny raz został prezydentem Rzeszowa, uzyskując wynik 64 proc. głosów. W 2019 zrezygnował z członkostwa w SLD

Wioletta Kruk

20 Responses to "Koniec 17-letniej epoki Tadeusza Ferenca w Rzeszowie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.