
RZESZÓW. Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Urzędu Miasta w Rzeszowie, aby zapytać o decyzję prezydenta w sprawie wyborów. – Nie komentujemy tego tematu – usłyszeliśmy.
W niedzielę media obiegła nieoficjalna informacja o tym, że prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc, który startuje do Sejmu z pierwszego miejsca na rzeszowskiej liście Koalicji Obywatelskiej, ma zrezygnować z ubiegania się o mandat. Zamieszanie miały wywołać „wycieczki” do ratusza osób, które chcą, aby włodarz został w stolicy Podkarpacia. Mowa m.in. o związkowcach MPK czy Porozumieniu Spółdzielni Mieszkaniowych w Rzeszowie.
Jeszcze w piątkowym wydaniu Super Nowości ukazał się artykuł w sprawie tego, czy PiS przejmie władze w rzeszowskim ratuszu, jeśli prezydent Ferenc w wyborach do parlamentu obejmie mandat posła. Już w niedzielę pojawiły się nowe zaskakujące informacje. Portal rzeszow-news.pl, a także wiele ogólnopolskich mediów nieoficjalnie podało, że włodarz Rzeszowa ma zrezygnować ze startu w wyborach do Sejmu. Jednym z powodów takiej decyzji ma być to, że w ostatnich dniach w ratuszu stawiały się różne grupy społeczne, które namawiały Ferenca do pozostania w urzędzie. Przybyli m.in. związkowcy z MPK oraz działacze rzeszowskich Rad Osiedli. Na razie żadne oficjalnie informacje w sprawie rezygnacji prezydenta nie zostały jeszcze podane, lecz włodarz rzekomo już w piątek miał być przekonany do nie opuszczania ratusza.
Postanowiliśmy skontaktować się z biurem prasowym Urzędu Miasta w Rzeszowie, aby zapytać o decyzję prezydenta w sprawie wyborów. – Nic mi nie wiadomo w tej sprawie i nie chce tego tematu komentować – tłumaczył Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Zadzwoniliśmy także do Zdzisława Gawlika, posła, a zarazem szefa podkarpackich struktur PO. Polityk również nie chciał potwierdzić doniesień medialnych. – Według mojej wiedzy, w kwestii startu prezydenta Ferenca w wyborach, nic się nie zmieniło i jestem zaskoczony doniesieniami – tłumaczył Gawlik. Na pytanie, czy mimo wszystko bierze on pod uwagę scenariusz, w którym włodarz Rzeszowa wycofuje się ze startu do Sejmu, parlamentarzysta PO przyznał, że „wszystko się może zdarzyć, aż do momentu kiedy PKW zarejestruje listy”. Do tematu powrócimy.
Kamil Lech



16 Responses to "Niepewny start Tadeusza Ferenca w wyborach do Sejmu?"