Poncyliusz „jedynką” KO na rzeszowskiej liście do Sejmu

Czy Paweł Poncyliusz będzie lepszą „jedynką” w Rzeszowie niż Tadeusz Ferenc? Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Powodem rezygnacji prezydenta Ferenca z walki o mandat posła, były „namowy wielu rzeszowskich grup społecznych do pozostania w ratuszu i troski o miasto”.

Kilka dni temu informowaliśmy czytelników Super Nowości, że Paweł Poncyliusz, były wiceminister gospodarki w rządach PiS, zastąpi Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, na pierwszym miejscu rzeszowskiej listy KO w wyborach do Sejmu. W piątek Poncyliusz pojawił się na Rynku stolicy Podkarpacia. – Osiem ostatnich lat spędziłem w czyśćcu – mówił polityk.

Jeszcze na początku ubiegłego tygodnia w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, na której prezydent Tadeusz Ferenc poinformował, że wstępnie rezygnuje ze startu w wyborach do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej. Powód? Namowy wielu rzeszowskich grup społecznych do pozostania w Rzeszowie. Kilka dni później, zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej oznajmił, że nową „jedynką” w Rzeszowie zostaje Paweł Poncyliusz, były wiceminister gospodarki w rządach PiS. Decyzja ta wywołała zaskoczenie. Poncyliusz został zaprezentowany w piątek na rzeszowskim Rynku, a towarzyszył mu m.in. Ferenc. – Miałem różne głosy społeczeństwa Rzeszowa i nie tylko Rzeszowa, aby pozostać w naszym mieście. Nie mogłem więc postąpić inaczej jak zrezygnować, ze startu do Sejmu, i służyć Podkarpaciu, Polsce, a przede wszystkim miastu Rzeszów i jego mieszkańcom, bo oni są najważniejsi – mówił włodarz Rzeszowa.

Głos zabrał Poncyliusz, który powiedział, że będzie aktywnym lobbystą na rzecz Rzeszowa i całego regionu oraz, że przez ostatnie osiem lat aktywnie sprawdzał się poza polityką. – Myślę, że dziesięć lat, które wcześniej spędziłem w Sejmie, dwa lata, które spędziłem w rządzie uprawnia mnie do tego, aby liczyć na to, że poradzę sobie z tymi wezwaniami – wyjaśniał polityk. – Jeśli chodzi o region podkarpacki, to mogę powiedzieć, że łączą mnie z tym regionem dwie rzeczy: przemysł lotniczy (…) tu przyjeżdżałem do Doliny Lotniczej (…) i kończę swoją pracę w firmie zbrojeniowej, (…) a przemysł zbrojeniowy jest ważną częścią w regionie podkarpackim – dodał.

Dlaczego polityk wybrał PO będąc kiedyś członkiem PiS? – PiS w 2001 r. była to całkowicie inna partia niż dziś (…) politycy przechodzą z jednej strony do drugiej, mnie jednak nie można do tej grupy zaliczyć, dlatego że osiem lat odbyłem w czyśćcu – zakończył.

Kamil Lech

6 Responses to "Poncyliusz „jedynką” KO na rzeszowskiej liście do Sejmu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.