
BIESZCZADY. Ogólnopolska akcja „Śmieci skrzydeł nie mają” dotarła do Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
W schronisku Koliba u podnóża Połoniny Caryńskiej pojawiła się tabliczka z symbolem akcji – orłem przednim, który przestrzega turystów: „Śmieci skrzydeł nie mają!” – znieś swoje śmieci na dół, tam posegreguj i wrzuć do odpowiednich pojemników.
Podróżnik i ekolog Dominik Dobrowolski wybrał się w Bieszczady, by wziąć udział w zorganizowanych przez WWF warsztatach fotograficznych dla Strażniczek i Strażników Rzek – laureatów konkursu fotograficznego. Warsztaty prowadził jeden z najlepszych w Polsce fotografików przyrody – Grzegorz Bobrowicz.
– Nie byłbym sobą, gdybym nie namówił grupy uczestników warsztatów na wyprawę w góry. Odwiedziliśmy przepięknie położone schronisko Kolibę u podnóża Połoniny Caryńskiej, aby wspólnymi siłami przykręcić tam orła przedniego, który namawia turystów do zabierania swoich śmieci ze sobą – opowiada Dominik Dobrowolski.
Akcję „Śmieci skrzydeł nie mają” wspiera Koalicja Recykling Górom, którą tworzą organizacje, instytucje oraz miłośnicy gór z całej Polski. Od samego początku wśród koalicjantów działa także Fundacja ProKarkon. – Zaśmiecanie terenów górskich jest nie tylko nieetyczne, ale jest również przejawem marnotrawienia cennych surowców. W myśl zasady „Nie ma śmieci, są surowce” zużyte opakowania nie powinny trafiać do lasów czy na wysypiska, ale być selektywnie zbierane, a następnie poddawane recyklingowi, ponieważ stanowią cenny surowiec wtórny, z którego, jak to ma miejsce np. w przypadku kartonów do napojów, można odzyskać celulozę, którą używa się ponownie do produkcji różnego rodzaju papierów i tektur – podkreśla Jan Jasiński, prezes Fundacji ProKarton.
Akcje „Śmieci skrzydeł nie mają” realizowane są od wiosny 2018 roku.



