Dzieci oskarżają wychowawców, o wojskowe dręczenie na kolonii

W pokoju Redaktora Naczelnego Super Nowości doszło wczoraj do konfrontacji. Naprzeciw siebie zasiadła Monika Pecko, matka 15 letniej Sylwii, uczestniczki kolonii i cztery wychowawczynie. (z lewej strony).

RZESZÓW, MRZEŻYNO. To miały być wymarzone wakacje, a dzieci twierdzą, że przeżyły kolonię karną. Matka: Czy stosowane wobec nastolatków kary były w regulaminie? Opiekunka: Regulamin nie określał takich kar.

– Opiekunki kolonii obgadywały mnie, że wyglądam jak “kurw…”, że mam za mały stanik i cycki mi wypadają – mówi ze łzami w oczach 15-letnia Sylwia Pecko – Oskarżały mnie, że palę papierosy, piję alkohol. Dlatego musiałam szorować ubikacje. Stałam za karę prawie godzinę przed namiotem. Na kolonii czułam się jak na obozie karnym.
Dwutygodniowe wakacje dla młodzieży miały być wymarzoną formą letniego wypoczynku. Niestety zdaniem części nastolatków, za sprawą opiekunów zmieniły się w koszmar.

Nikt mnie nie poinformował, że na kolonii dzieje się coś złego
W pokoju redaktora naczelnego w naszej redakcji doszło do konfrontacji. Naprzeciw siebie zasiadła Monika Pecko, matka 15 letniej Sylwii, uczestniczki kolonii i cztery wychowawczynie.

– Proszę pań, ja wysłałam dziecko na kolonię, a nie na obóz karny. Dziecko do mnie zadzwoniło i płakało do słuchawki, że musi szorować toaletę, bo wychowawczyni jest przekonana, że ta paliła papierosy – zaczęła matka. – No dobrze, ale na kolonii trzeba się jakoś zachowywać – podniósł się głos z drugiej strony. – Tak, ale dlaczego nikt nie zawiadomił mnie o rzekomym nieodpowiednim zachowaniu mojej córki? Dlaczego nikt nie poinformował mnie, że Sylwia z przytrzaśniętym i podbiegniętym ropą palcem wylądowała na pogotowiu – ciągnęła widocznie już zdenerwowana kobieta. Na te pytania, opiekunki nie potrafiły, niestety, udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Pytamy więc, czy rzeczywiście stosowane wobec uczestników kolonii kary były przewidziane w regulaminie. Rozumiemy przecież, że trzeba w jakiś sposób zapanować nad młodzieżą. – Regulamin nie określa kar – słyszymy odpowiedz.- My też jesteśmy ludźmi, musimy się wyspać – dodaje jedna z opiekunek dzieci. – No to od czego wy jesteście? – atakuje matka – Wysłałam tam dziecko po to, żebyście się nią opiekowały, a nie zmuszały do mycia ubikacji i stania na baczność w środku nocy przed namiotem.

Wyglądasz jak k…
Zdaniem pokrzywdzonej dziewczynki, w jej kierunku padały niewybredne komentarze dotyczące wyglądu. – Koleżanki mi powiedziały, że gdy grałyśmy w siatkę, jedna z opiekunek komentowała, że wyglądamy jak kurw…, że mamy za małe staniki, bo nam cycki wypadają, że się za mocno malujemy. – mówi Sylwia – Kierownik obozu stwierdził, że wyglądamy jak panie do towarzystwa…..

Opiekunki kolonii nie mają sobie nic do zarzucenia, podobnie jak jej kierownik, z którym skontaktowaliśmy się telefonicznie. – Czy wie pan o tym, że opiekunki miały w niewybredny sposób komentować wygląd dziewczynek? – A wie pani jak wyglądają galerianki?  – słyszymy odpowiedź w słuchawce…
Poinformowani przez nas organizatorzy wypoczynki są zszokowani i obiecali pomoc w wyjaśnieniu sprawy.

Do tematu wrócimy w piątkowym wydaniu Super Nowości.

Katarzyna Szczyrek

54 Responses to "Dzieci oskarżają wychowawców, o wojskowe dręczenie na kolonii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.