„Twarde Pierniki” skruszone przy Hetmańskiej

Rzeszowscy piłkarze zwycięstwo nad Elaną zadedykowali nowo narodzonemu dziecku bramkarza Stali, Gerarda Bieszczada, który w sobotę był bez wątpienia najszczęśliwszym zawodnikiem biało-niebieskich. Fot. Wit Hadło

STAL RZESZÓW – ELANA TORUŃ. Biało-niebiescy się nie zatrzymują i wygrywają po raz 5. w tym sezonie.

Piłkarze z Hetmańskiej nie zagrali w sobotę wielkiego meczu, ale na koniec dnia i tak cieszyli się z kompletu punktów. „Twarde Pierniki” długo nie pozwalały się złamać. Udało się dopiero rezerwowemu Łukaszowi Mozlerowi.

Stal Rzeszów nadal zaskakuje. Oczywiście pozytywnie. Nie ma wątpliwości, że beniaminkiem jest tylko z nazwy, a zapowiedzi o chęci drugiego awansu z rzędu nie były tylko czczym gadaniem. I choć sezon nie jest jeszcze nawet na półmetku, biało-niebiescy stali się poważnym kandydatem do walki o 1. ligę. – Lider jest na razie tylko papierowy. W ogóle nie przywiązujemy do niego wagi. Coś więcej będzie można powiedzieć po 10. kolejce – tonuje przesadnie optymistyczne nastroje po sobotnim zwycięstwie z Elaną Toruń trener Janusz Niedźwiedź. – Ten mecz dedykujemy jednej małej osobie, nowo narodzonemu dziecku Gerarda Bieszczada, które dziś pojawiło się na świecie – uśmiechał się opiekun biało-niebieskich, dołączając zresztą do kołyski stworzonej po spotkaniu.

37-letni trener ma ostatnio nosa do zmian. Niemal w każdym spotkaniu zawodnicy, którzy pojawiają się na murawie z ławki, wnoszą dużo ożywienia, a przede wszystkim trafiają do siatki. Tym razem sztuka ta powiodła się Łukaszowi Mozlerowi, który z racji na ostatnie obciążenia na boisko wbiegł w 63 minucie. Kwadrans później cieszył się z kolegami z trafienia na 1-0, jak się później okazało zwycięskiego. Stal świetnie wyprowadziła piłkę od własnego pola karnego, a po zgraniu głową przez Damiana Sieranta, 22-latek również głową pokonał Michała Nowaka. Stal już wcześniej mogła jednak trafić do siatki, aktywny był zwłaszcza Grzegorz Goncerz, ale popularnemu „Gonzo” brakowało trochę szczęścia.

– Doceniając organizację gry Stali, nie wrzucając żadnych kamyczków do ogródka, chcę tylko zauważyć, że gdyby mecz oglądał ktoś nieznający tabeli, to nie mógłby stwierdzić, kto jest liderem, a kto zajmuje 10. lokatę – mówił na konferencji prasowej Ariel Jakubowski, szkoleniowiec torunian. – Żadna drużyna poza nami nie grała w tym tygodniu co 2 dni, więc czuliśmy to w nogach. Inna sprawa, że jak się nie ma instynktu kilera, to ciężko liczyć na zwycięstwo. Wszyscy mówią, że Elana fajne gra, ale za kilka dni nikt tego pamiętał nie będzie – kręcił nosem dziś szkoleniowiec, a przed laty obrońca takich klubów jak ŁKS Łódź, Lech Poznań czy Jagiellonia Białystok.

I rzeczywiście, Twarde Pierniki były do tej pory najlepiej poukładanym zespołem, który zawitał na Hetmańską. Choć jej taktyka często sprowadzała się do bardzo prostych rozwiązań i wybijania piłki przez bramkarza do napastników, goście kilka razy zagrozili Wiktorowi Kaczorowskiemu. Na szczęście młody golkiper Stali zachował zimną krew i zwłaszcza w końcówce spotkania dwukrotnie uratował zespół od straty gola.

Czas na Widzew

Trener Niedźwiedź w sobotę lekko zamieszał w składzie wyjściowym. – Plan był taki, żeby oszczędzić kilku zawodników, m.in. Sławka Szeligę czy Łukasza Mozlera. Wiedzieliśmy, że Elana po godzinie będzie miała problem fizyczny, więc nasi zmiennicy zrobią różnicę. Ten mecz pokazał rzeczywiście, jak ważni są rezerwowi – tłumaczył opiekun biało-niebieskich, którzy w najbliższą sobotę zmierzą się na wyjeździe z Widzewem Łódź. – Trochę jesteśmy przyzwyczajeni do dużej publiki. Może nie będzie to to samo, bo zagramy na większym stadionie w obecności wielu ludzi, ale presja ciąży na gospodarzach. Widzew musi, a my zrobimy wszystko, żeby wygrać – dodawał. Co ważne, do jego dyspozycji powinien być już Damian Michalik. Wciąż do zdrowia dochodzą natomiast Tomasz Płonka (kontuzja stopy) i Dominik Sadzawicki. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, obaj powinni we wtorek wejść w trening. Ich występ w Łodzi jest jednak co najmniej wątpliwy.

Tomasz Czarnota

[ngg src=”galleries” ids=”871″ display=”basic_thumbnail”]

Leave a Reply

Your email address will not be published.