
KOLBUSZOWA. Dziś radni podejmą, jakby nie patrzeć, historyczną decyzję.
W programie dzisiejszej (29 bm.) sesji Rady Miejskiej znalazł się punkt mówiący o powstaniu pierwszej w Kolbuszowej strefy wolnej od dymu tytoniowego oraz pary z papierosów elektronicznych. Obszar ten ma obejmować całą ul. Janka Bytnara wraz z chodnikami w bezpośrednim sąsiedztwie Zespołu Szkół Technicznych. To efekt petycji mieszkańców tego rejonu miasta, którzy od lat skarżą się na młodocianych palaczy.
Problem tytoniowego zadymienia dotyka głównie mieszkańców „Manhattanu”, czyli obiektów mieszkalno-handlowych, które są położone naprzeciw Zespołu Szkół Technicznych.
„Dymią, śmiecą i zatruwają nam życie”
To głównie uczniowie tej placówki kopcą ludziom pod oknami. – Palą w takich ilościach, że to się w głowach nie mieści – alarmuje Krzysztof Wójcicki, radny miejski, a zarazem mieszkaniec ul. Janka Bytnara. – Czasem wygląda to tak jakby „Manhattan” się palił. Jakieś 150 uczniów dziennie przychodzi tu na przerwach i pali. Zaśmiecają i utrudniają ludziom życie. Przeganianie ich nic nie daje. Udają, że nie słyszą, śmieją się tylko szyderczo.
Z kolei radny Mirosław Kaczmarczyk, także mieszkaniec „Manhattanu”, zwraca uwagę, że palacze uderzają w przedsiębiorców. – Jest tam kilkanaście lokali, w których prowadzona jest działalność. Są momenty, kiedy ona jest właściwie sparaliżowana – uważa. – Auta, które często zaparkowane są niezgodnie z przepisami, pozostawiają niewiele miejsca. Kiedy jeszcze stanie tam tłum palących, to właściwie przejście jest niemożliwe.
Jego zdaniem, ustanowienie ul. Janka Bytnara strefą wolną od tytoniu to jedyne sensowne rozwiązanie problemu: – W wielu miastach takie obszary zostały wprowadzone i funkcjonują – zaznacza Kaczmarczyk. – Jeśli nadzór prawny pani wojewody to odrzuci, to będziemy musieli jakoś się z tym pogodzić. Ale myślę, że musimy spróbować.
Paweł Galek



One Response to "Pierwsza w mieście strefa wolna od tytoniu?"