Klasycznie w Łańcucie

Kolarze tuż przed startem do VII Łańcuckiego Klasyka Szosowego im. gen. Józefa Gdańskiego. Fot. ŁTC Łańcut

KOLARSTWO. VII ŁAŃCUCKI KLASYK SZOSOWY IM. GEN. JÓZEFA GDAŃSKIEGO. Porywisty wiatr, wymagające podjazdy, karkołomne zjazdy i 184 zawodników na starcie czyli…

Zwycięstwem reprezentującego Hoffman Bike Rzeszów Macieja Szczepanika zakończył się VII Łańcucki Klasyk Szosowy im. gen. Józefa Gdańskiego, którego ponad 70-kilometrowa trasa przebiegała po terach Pogórza Dynowskiego w powiecie łańcuckim i przeworskim. Organizatorem wyścigu, nad którym honorowy patronat objęli starosta łańcucki Adam Krzysztoń, burmistrz miasta Łańcuta Rafał Kumek, burmistrz miasta i gminy Kańczuga Andrzej Żygadło, wójt gminy Łańcut Jakub Czarnota i wójt gminy Markowa Mirosław Mac było Łańcuckie Towarzystwo Cyklistów oraz MOSiR Łańcut. – Dała ona mocno w kość kolarzom, ponieważ to był bardzo szybki, interwałowy wyścig. Na jego uczestników czekały szybkie zjazdy, nagłe zmiany kierunków o 90 stopni i kolejne podjazdy. W takich przypadkach kolarze zmuszeni byli do zmiany prędkości tj. hamowania i ponownego „rozkręcania” rowerów – opisują kulisy rywalizacji Tadeusz Dubiel i Jerzy Szpunar, prezesi ŁTC Łańcut. Po spokojnym starcie, peleton dotarł do ul. Potockich w Łańcucie, gdzie rozpoczęło się prawdziwe ściganie. Pierwszych 13 km trasy przebiegało po drogach gminy Łańcut na wzniesienie Magdalenka w Cierpiszu Górnym, gdzie wyznaczona była I Premia Górska. Jej zwycięzcami zostali Ewa Sikora i Patryk Burda. Późniejszy triumfator całego wyścigu już na jego początku potwierdził zatem swoje wysokie aspiracje. Po przejechaniu premii od 60-osobowego peletonu odjechała 4-osobowa grupa, w której znaleźli się bracia Burdowie, Maciej Szczepanik oraz Włoch Andrea Natali. – Od Kraczkowej do Soniny zyskali oni przewagę około 800 m – relacjonują organizatorzy wyścigu. Kiedy kolarze minęli Baranią Górkę w Soninie, utworzyła się 10-osobowa grupa w składzie: Mateusz Burda, Michał Małysza, Maciej Szczepanik, Piotr Tomana, Artur Kozak, Piotr Biernacki, Marcin Poręba, Paweł Zaczyk, Wojciech Pasowicz i Roman Pietruszka, która wydawać by się mogło, wszystko miała pod kontrolą. – Prosta trasa, prowadząca obok wiatraków wydawała się idealną do jazdy i powiększania przewagi. Tymczasem niespodziewanie wzmógł się wiatr i kolarze musieli jeszcze mocniej pracować i chować się, by złapać choć trochę oddechu – wyjaśniają prezesi ŁTC. Na 4-kilometrowym podjeździe przed Lipnikiem, na którego szczycie została wyznaczona II Premia Górska zaatakował Michał Małysza z Lublina. Gdy wydawało się, że wygraną ma w kieszeni, dopadł go pech. Na 250 m przed końcem podjazdu lublinianin złapał gumę, w konsekwencji czego premia padła łupem Mateusza Burdy. – Co za pech! – kręcił głową niepocieszony Małysz. Po przejechaniu II premii, na kolarzy czekał karkołomny zjazd o Husowa, podczas którego rozwijali oni zawrotne prędkości. Ich zapędy ostudziła nieco premia specjalna GABI-BAKALIE, która była kolejnym sprawdzianem charakteru dla uczestników wyścigu. – Zdali go wyśmienicie! Szczepanik, Tomana i Burda (wg kolejności na premii) zawalczyli, jak przystało na prawdziwych górali – chwalą kolarzy organizatorzy wyścigu. Sportowcy nie mieli chwili wytchnienia, bowiem już niebawem czekała na nich III Premia Górska Husów Patria, która padła łupem Mateusza Burdy i Ewy Sikory. – W wygraniu pomogła im dobra znajomość trasy – podkreślają nasi eksperci. Kolejne kilometry trasy były rajem dla tzw. zjazdowców, wśród których prym wiódł rozwijający wręcz niesamowite prędkości Piotr Biernacki. Podczas ostatniego zjazdu z Honi do Albigowej, utworzyła się 10-osobowa grypa, z której wyłoniony został zwycięzca wyścigu. Końcowy triumf przypadł w udziale Maciejowi Szczepanikowi (1:59.08 s), który na mecie wyprzedził Artur Kozaka (1:59.13 s) i Marcina Porębę (1:59,13). W klasyfikacji górskiej najlepszymi okazali się z kolei Patryk Burda i Mateusz Burda. Wśród kobiet w wyścigu głównym triumfowała Ewa Sikora (2:25,00 s), która wręcz zdeklasowała konkurencję, wyprzedzając o ponad 6 minut drugą na mecie Dorotę Szubart (2:31.36 s) i o ponad 7 minut trzecią Paulinę Bartoszek (2:32,07). Przy okazji wyścigu głównego, toczyła się również walka o Puchar Komendanta Powiatowego PSP W Łańcucie, który zdobył Artur Kozak, wyprzedzając Andrzej Ulmana i Wojciecha Cierpisza. Najlepsi kolarze otrzymali puchary, dyplomy i nagrody rzeczowe, zaś wszyscy uczestnicy wyścigu – zgodnie z łańcucką tradycją – pamiątkowe medale. Warto podkreślić, że trudom wymagającej trasy głównego wyścigu sprostało aż 172 kolarzy, a tylko 12 nie dojechało do mety.

ZWYCIĘZCY POSZCZEGÓLNYCH KATEGORII

Open: Maciej Szczepanik. K-2: Paulina Bartoszek. K-3: Dorota Szubart. K-4: Ewa Sikora. M-1: Maciej Grzywacz. M-2: Maciej Szczepanik. M-3: Artur Kozak. M-4: Piotr Tomana. M-5: Zbigniew Zając. M-6: Tadeusz Kozak. Strażak Open: Artur Kozak.

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.