Mirosław Karapyta chce uniewinnienia od wszystkich zarzutów

Mirosław Karapyta po wyroku I instancji zapowiadał apelację. – Jestem niewinny i będę walczył, by to dowieść – deklarował. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Są apelacje w głośnym procesie byłego marszałka województwa i ekswojewody.

Do przemyskiego Sądu Okręgowego wpłynęły już apelacje dotyczące wyroku pierwszej instancji w głośnym procesie Mirosława Karapyty. Były marszałek województwa i ekswojewoda jest oskarżany przez lubelską prokuraturę aż o 16 zarzutów, w tym m.in. korupcję, płatną protekcję i gwałt. Grozi mu za to 12 lat za kratkami, ale ostatecznie sąd I instancji skazał go na 4 lata pozbawienie wolności i grzywnę uniewinniając od części zarzucanych mu czynów. Karapyta od początku utrzymuje, że jest niewinny i w apelacji wnosi o uniewinnienie. Od wyroku I instancji odwołał się też oskarżyciel publiczny, który dla odmiany żąda uznania oskarżonego winnym wszystkich zarzutów zawartych w akcie oskarżenia.

Przypomnijmy; w lutym 2013 roku funkcjonariusze CBA wkroczyli do Urzędu Województwa Podkarpackiego, którym wówczas kierował Mirosław Karapyta, oraz do jego prywatnego domu. Marszałek bawił wtedy prywatnie w Brazylii. W dwa miesiące potem został zatrzymany i osadzony w areszcie śledczym. Niedługo później jednak wyszedł za poręczeniem majątkowym. Były wojewoda i marszałek podkarpacki miał kłopoty ze zdrowiem. Przeszedł operację, leczył się sanatoryjnie. Cały czas utrzymywał, ze jest niewinny, chciał też, by media publikowały jego wizerunek oraz imię i nazwisko.

Lubelska prokuratura sformułowała zawierający 16 zarzutów akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi Karapycie. Sprawa jednak długo nie wchodziła na wokandę żadnego sądu. A to dlatego, że kolejne sądy w regionie odżegnywały się od sądzenia M. Karapyty. Wraz z nim oskarżonych było kilka osób, z których część skutecznie życzyła sobie wyłączenia ich z jego sprawy. Ostatecznie proces byłego polityka PSL ruszył w kwietniu 2018 roku przed Sądem Rejonowym w Przemyślu, a razem z Karapytą na ławie oskarżonych zasiedli Robert M., były zastępca komendanta KPP w Jarosławiu i eksburmistrz Ustrzyk Dolnych Henryk S. Pierwszy był oskarżony o ujawnienie Mirosławowi Karapycie, osobie do tego nieuprawnionej szczegółów śledztwa, drugi o udzielenie korzyści majątkowej byłemu marszałkowi i wojewodzie z gminnych pieniędzy. Obaj zostali w I instancji uznani za winnych i skazani. Najcięższe zarzuty ciążyły jednak na Mirosławie Karapycie. Zarzucano mu głównie przyjmowanie łapówek w różnej formie i za różne „przysługi” w czasie, gdy był on wojewodą, a potem marszałkiem województwa, czyli w latach 2008-13, ale także o usiłowanie gwałtu oraz protekcję przy uzyskiwaniu pracy i prawa jazdy okazywaną w zamian za seks. Ze względu na te obyczajowe „wątki” proces toczył się z wyłączeniem jawności.

Wyrok I instancji zapadł w styczniu tego roku. Sąd Rejonowy w Przemyślu uznał byłego marszałka i wojewodę za winnego większości zarzutów tak z zakresu przyjmowania korzyści majątkowych, jak i seksualnych za płatną protekcję, jak i usiłowania skłonienia do obcowania płciowego. Od kilku zarzutów Mirosław Karapyta został jednak uniewinniony. Łącznie skazano go na 4 lata bezwzględnego pozbawienia wolności zaliczając mu na poczet tej kary półroczny pobyt w areszcie śledczym. Ponadto były marszałek i wojewoda miał ponieść koszty sądowe w zakresie tych czynów, które zdaniem sądu popełnił, a także zwrócić korzyści majątkowe, które według wyroku pozyskał łamiąc prawo. Sąd uznał też za stosowne upublicznienie sentencji wyroku m.in. w mediach oraz na stronach internetowych kilku instytucji.

Mirosław Karapyta od początku utrzymywał, że jest niewinny i tuż po ogłoszeniu wyroku zapowiadał apelacje. Słowa dotrzymał i do Sądu Okręgowego wpłynęło już odwołanie od wyroku I instancji, w którym wnosi o uniewinnienie od wszystkich zarzutów. Jednocześnie wpłynęła też apelacja od oskarżyciela publicznego. Prokurator  domaga się uznania Karapyty winnym wszystkich zarzucanych mu w akcie oskarżenia czynów. Jak poinformowała rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu, sędzia Małgorzata Reizer do sprawy został już wyznaczony trzyosobowy skład sędziowski. Obecnie sędzia referent zapoznaje się z aktami. Po zapoznaniu się z nimi zostanie wyznaczony termin posiedzenia.

Monika Kamińska

11 Responses to "Mirosław Karapyta chce uniewinnienia od wszystkich zarzutów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.