14-latek spod Dębicy powiesił się w łazience

Fot. Kamil Krukiewicz

DĘBICA. To kolejne w ostatnim czasie samobójstwo dziecka w naszym regionie.

Chłopiec miał dzisiaj razem z kolegami rozpocząć nowy rok szkolny i zasiąść po raz pierwszy po wakacjach w szkolnej ławce. Tak się jednak nie stanie, bo z nieznanych powodów targnął się na swoje życie… Co nim kierowało i czy przypadkiem ktoś nie namówił go do tego potwornego kroku? Stara się to ustalić dębicka prokuratura. To już drugie samobójstwo dziecka, które w minionym miesiącu wstrząsnęło Podkarpaciem. Wcześniej w podobny sposób pożegnała się ze swoim życiem 13-latka z Lipnicy Dolnej w powiecie jasielskim.

14-latek odebrał sobie życie w sobotę, 24 sierpnia. Do tej tragedii doszło w jednym z domów w niewielkiej wsi w powiecie dębickim. Jego zwłoki zauważono, gdy jeden z domowników wszedł do łazienki… W tym czasie w domu byli zarówno jego rodzice, jak i starsze rodzeństwo. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Dębicy. Zostało ono wszczęte, jak dzieje się to standardowo w przypadku tego typu spraw – z art. 151 kk, mówiącego o tym, że „Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” – Czekamy aktualnie na opinię z sekcji zwłok chłopca – potwierdza prok. Mirosław Michno, zastępca Prokuratora Rejonowego w Dębicy. – Jeśli chodzi o okoliczności śmierci dziecka, prowadzone jest postępowanie i na razie nie mamy podejrzenia popełnienia przestępstwa w takim sensie, że ktoś mógł przyczynić się do jego zgonu. Będziemy działać w kierunku zweryfikowania środowiska, w którym funkcjonował, by ustalić, czy ktoś nie wpływał na jego decyzję o targnięciu się na życie –dodaje prokurator.

Z relacji prokuratora Michno wynika, że 14-latek nie sprawiał żadnych kłopotów wychowawczych. – Był bardzo grzecznym dzieckiem, nie zamkniętym w sobie. Nic nie wskazywało, na to, że mógłby chcieć popełnić samobójstwo. Skąd ta decyzja? Będziemy to wyjaśniać – kończy prokurator.

Emilka zabiła się, bo czuła się odrzucona

Tragedia 14-letniego chłopca to druga już samobójcza śmierć dziecka z naszego regionu, do której doszło w minionym miesiącu. 11 sierpnia na strychu w jednym z domów w Lipnicy Dolnej w pow. jasielskim powiesiła się na skakance 13-letnia Emilka. Jej zwłoki znalazła 17-letnia siostra. Powody swojej wstrząsającej decyzji dziewczynka wyjawiła w grze komputerowej swoim wirtualnym przyjaciołom. Zbudowała w niej grób, w którym zapisała datę urodzenia i swojej śmierci i pozostawiła w nim 3 listy, w których podziękowała przyjaciołom za ich obecność i wyjawiła, że czuła się odrzucona i nierozumiana przez rówieśników ze względu na swoje zainteresowania. Cierpiała, bo w rzeczywistym świecie nie miała przyjaciół i właśnie dlatego dziewczynka uciekała w świat wirtualny. O listach opowiedzieli nam przyjaciele Emi (lubiła jak tak się do niej zwracano), którzy chcieli skończyć z przypuszczeniami jakoby za jej śmiercią stała jedna z niebezpiecznych gier, w których ostatnim etapem jest samobójstwo. Dzieci odnalazły i przeczytały listy od 13-latki dopiero po jej śmierci. W tej sprawie również trwa prokuratorskie śledztwo.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "14-latek spod Dębicy powiesił się w łazience"

Leave a Reply

Your email address will not be published.