Baseny w prokuraturze

Centrum Rehabilitacji i Sportu w Sanoku to jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu na Podkarpaciu. Zaraz po otwarciu ściągał setki osób dziennie, od polowy lipca stoi zamknięty. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Prokuratura Rejonowa w Sanoku na wniosek burmistrza Tomasza Matuszewskiego bada sprawę zalania sanockich basenów.

Chodzi m.in. o sytuację z połowy lipca, kiedy w wyniku potężnej ulewy woda zalała pomieszczenia techniczne i zniszczyła urządzenia i sprzęt, w wyniku czego sanockie baseny trzeba było zamknąć, a to z kolei oznacza straty finansowe dla miasta. I to spore, bo tylko z pobieżnych szacunków wynika, że na zamknięciu kompleksu miasto straci prawie półtora miliona złotych.

– Zawiadomienie wpłynęło do prokuratury 28 sierpnia i dotyczy weryfikacji przez prokuraturę podejrzenia, czy podczas planowania, projektowania i realizowania inwestycji budowy sanockich basenów nie doszło do popełnienia przestępstwa, które mogło skutkować zdarzeniem, jakie miało miejsce 13 lipca tego roku polegającym na zalaniu pomieszczeń usytuowanych pod basenem – informuje nas Izabela Jurkowska-Hanus, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sanoku. 

Prokurator zaznacza, że to dopiero wstępny etap sprawy, śledztwo nie zostało jeszcze wszczęte, prowadzone jest postępowanie przygotowawcze. – W najbliższym czasie prokurator referent zaplanował czynności z udziałem zawiadamiającego, którym jest burmistrz Sanoka – mówi Izabela Jurkowska-Hanus. Czynności zostały zaplanowane na 6 września. 

Jak informuje prokurator, okres objęty zgłoszeniem obejmuje okres począwszy od planowania budowy sanockich basenów, poprzez projektowanie, budowę aż po ostatni etap, w którym następowały odbiory techniczne inwestycji. 

Zgłoszenie sprawy do prokuratury to konsekwencja wydarzeń, jakie miały miejsce 13 lipca. W wyniku potężnej ulewy woda zalała pomieszczenia techniczne pod basenem i znajdujące się tam urządzenia. Po kontroli przeprowadzonej przez komisję powołaną przez burmistrza okazało się, że do zalania doszło z powodu niewydolności miejskiej sieci sanitarnej. Koszt usuwania usterek i ponownego uruchomienia basenów został oszacowany na ponad 1.2 miliona złotych. Aby w przyszłości zapobiec takich sytuacjom za sieci wodociągowej zostały zamontowane specjalne zawory. 

Jak niedawno w komunikacie poinformował Urząd Miasta w Sanoku, pierwsze prace związane z ponownym uruchomieniem kompleksu już trwają. Ubezpieczyciel wypłacił pierwszą transzę odszkodowania, trwają prace związane z dostawą, montażem i uruchomieniem elementów systemów instalacji technologicznych uszkodzonych w wyniku zalania. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem ponowne uruchomienie basenów ma nastąpić w połowie listopada. Zewnętrzne baseny zostaną uruchomione wiosną przyszłego roku. 

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.