
RZESZÓW. Pomysł utworzenia takiego połączenia drogowego nie spodobał się radnym miasta. – Ul. Pułaskiego jest zbyt wąska na przyjęcie dużego ruchu – wskazywali rajcowie.
Ratusz od dawna myśli o budowie wiaduktu łączącego ul. Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej. Nowa trasa miałaby odciążyć ruch m.in. na wiadukcie Śląskim. Na przeszkodzie ku inwestycji stoją jednak tereny należące do wojska, przez które wiadukt by prowadził. Prezydent Rzeszowa zaproponował więc, aby nowa trasa połączyła ul. Wyspiańskiego z Pułaskiego.
O tym, że Rzeszów potrzebuje kolejnego bezkolizyjnego połączenia prowadzącego przez tory wiadomo od dawna. Dziś kierowcy – chcący przejechać z zachodu na wschód miasta – mogą jedynie korzystać z wiaduktu Śląskiego oraz odcinka pod torami przy al. Batalionów Chłopskich. Efekt? Spore korki, szczególnie w okresie poza wakacyjnym. Sytuacji nie pomagają nawet przejazdy kolejowe przecinające się z torami (np. przy ul. Jałowego). W związku z tym miasto już kilka lat temu wpadło na pomysł wybudowania wiaduktu łączącego ul. Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej. Gotowa już jest nawet koncepcja takiego rozwiązania, a w Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisane są na nie środki. Problem polega jednak na tym, że tereny przez, które miałby prowadzić wiadukt należą do wojska. – Obecnie nie ma szans na to, aby przesunąć płoty oraz ogrodzenia i wejść (z inwestycją – przyp. red) na teren wojska – tłumaczy jeszcze w ubiegłym roku prezydent Ferenc. Kolejne rozmowy miasta z wojskiem nic nie wskórały.
Jest alternatywa
W ubiegłym tygodniu, podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa, Jolanta Kaźmierczak, szefowa PO, zapytała władze miasta, co dalej z inwestycją. Mimo kilku wymijających odpowiedzi, prezydent ostatecznie odniósł się do tematu. – Szanuję decyzję wojska, nie krytykuję. Mają swoje racje, a te racje to bezpieczeństwo kraju. Jestem zdecydowanie zwolennikiem, żeby przywrócić połączenie z Pułaskiego do ul. Sportowej i ul. Wyspiańskiego – tłumaczył Ferenc.
Zdaniem radnych, opcja preferowana przez prezydenta spowodowałaby, że ruch trafiałby w wąską ul. Pułaskiego. Kierowcy mieliby małe pole manewru do poruszania się. Ponadto urbaniści już kiedyś poinformowali, że najlepszym rozwiązaniem jest połączenie Wyspiańskiego z ul. Hoffmanowej. Takiego samego zdania jest Kaźmierczak, która przyznała, że „cztery osiedla wjeżdżają dziś na zaledwie jednym wiadukcie Śląskim, dlatego rozmowy z wojskiem należy kontynuować. Trzeba pokazać im tereny zamienne”. Temat inwestycji jest pilny, gdyż powstaje Podkarpacka Kolej Aglomeracyjna. Oznacza to, że pociągi będą łączyć stolice regionu z sąsiadującymi miastami, i w efekcie przejazdy kolejowe np. przy ul. Langiewicza będą częściej zamykane. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



4 Responses to "Powstanie wiadukt łączący ul. Wyspiańskiego z Pułaskiego?"