Olbrzymie korki w mieście

We wtorek ok. godz. 8.30 ul. Warszawska była mocno zakorkowana. Fot. Archiwum

RZESZÓW. – Jest dopiero początek września, a podróż samochodem po mieście to istny koszmar. Strach pomyśleć, co będzie, gdy w październiku wrócą studenci – narzekają kierowcy.

Ul. Warszawska, Marszałkowska, Kochanowskiego czy Piłsudskiego – to tylko kilka ulic w Rzeszowie, które we wtorek „tonęły” w korkach. Pokonanie samochodem zaledwie kilometra drogi zajmowało nawet… 25 minut! Powód? Od rana do godz. 10 wyłączono światła na rondzie Dmowskiego. Ponadto „żniwa” zbiera zamknięcie wiaduktu na ul. Batorego.

Wtorkowe godziny poranne na drogach w Rzeszowie były dalekie od ideału. Wiele tras w okolicach centrum miasta było niemal całkowicie zakorkowanych. Trudno było przejechać m.in. ul. Warszawską, Marszałkowską, Rycerską, Lubelską, Kochanowskiego czy Piłsudskiego. Czytelnicy Super Nowości kilkukrotnie kontaktowali się z naszą redakcją, dopytując, co się dzieje. Ci, którzy dojeżdżali w okolice Galerii Rzeszów dostrzegali przyczynę problemu. Na rondzie Dmowskiego nie działała sygnalizacja świetlna. – Sygnalizacja świetlna została wyłączona w nocy z poniedziałku na wtorek, co miało związek m.in. z budową okolicznych prawoskrętów. We wtorek ok. godz. 10 światła zostały już uruchomione – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego miasta Rzeszowa. Na Facebooku internauci opublikowali mnóstwo zdjęć prezentujących ciągnący się na ul. Warszawskiej i Marszałkowskiej korek. – Witamy w nowym roku szkolnym wrzesień. Czego się spodziewaliście? Przez wakacje było super, bo nie było szkoły, studentów. To i tak dopiero pierwsza fala, bo zaraz zjadą się studenci… – pisała jedna z internautek.

Korki to także wina zamknięcia wiaduktu na ul. Batorego. Przejazd został wyłączony z ruchu ze względu na jego modernizację i poszerzanie drogi. W efekcie kierowcy chcący dojechać z północy do centrum miasta muszą kierować się np. na wiadukt Tarnobrzeski. W efekcie olbrzymia liczba „nieplanowanych” pojazdów blokuje tym samym m.in. ul. Kochanowskiego, Lubelską czy gen. Maczka. – Zamknięcie przejazdu na ul. Batorego z pewnością ma wpływ na korki, ale teraz niewiele można w tej sprawie zrobić – wyjaśnia Siwak-Krzywonos. Zła wiadomość jest taka, że przejazd zostanie oddany do użytku dopiero za 13 miesięcy. Kierowcy będą więc musieli uzbroić się w cierpliwość.

Kamil Lech

74 Responses to "Olbrzymie korki w mieście"

Leave a Reply

Your email address will not be published.