
MIELEC. Pod petycją przeciwko inwestycji podpisało się blisko trzysta osób.
Mieszkańcy mieleckich osiedli Rzochów i Wojsław oraz sąsiedniej miejscowości Rzemień skarżą się na uciążliwości związane z sąsiedztwem bloków socjalnych, które w ostatnich latach wybudowano przy ul. Inwestorów. Słyszymy, że ludzie mieszkający w tych lokalach śmiecą, hałasują, urządzają libacje alkoholowe i kradną. Pod wnioskiem o wstrzymanie budowy kolejnych obiektów socjalnych podpisało się blisko trzysta osób.
Do tej pory miasto wybudowało przy ul. Inwestorów dwa bloki socjalne dla ludzie w trudnej sytuacji życiowej. Zagospodarowano też przyległy teren – powstały drogi, dojazdy oraz miejsca parkingowe. Obiekty są nowoczesne i z pewnością robią wrażenie. Problem w tym, że mieszkający tam ludzie coraz bardziej dają w kość okolicznym mieszkańcom.
„Hałasują, piją i kradną”
– Kradzieże zdarzają się prawie codziennie – mówi Mariusz Mazur, przewodniczący Rady Osiedla Rzochów. – Ostatnio dzieje się to na działkach, na których lokatorzy bloków socjalnych rozpoczęli t właśnie „sezon wykopkowy”. Kradną owoce, warzywa. Jest to cały czas zgłaszane, policja interweniuje, ale póki co poprawy nie widać. Ja również zostałem okradziony. Na to samo narzekają mieszkańcy osiedla Wojsław i miejscowości Rzemień.
– Złożyliśmy niedawno w urzędzie wniosek o zamontowaniu monitoringu na naszym osiedlu, bo sąsiedzi z ul. Inwestorów nie tylko kradną, ale także dewastują mienie publiczne i prywatne. Niestety zostaliśmy odesłani z kwitkiem. Nie będzie też częstszych patroli policji, o co prosiłem – żali się nasz rozmówca. – Tymczasem słyszę o planach budowy kolejnego, trzeciego już bloku socjalnego na naszym osiedlu. Nie zgadzamy się na to! Nie było żadnych konsultacji w tej sprawie, nie przeprowadzono z nami jakichkolwiek rozmów.
„Nie wykluczamy blokady”
Pod protestem w tej sprawie podpisało się 288 osób. – Ludzie są tak zdeterminowani, że zapowiadają blokadę ewentualnej budowy nowego bloku socjalnego – zapowiada Mariusz Mazur. – Nie dopuścimy do realizacji tej inwestycji, dopóki władze miasta nie zaczną z nami o tym rozmawiać. Żądamy zrównoważonego rozwoju dla całego miasta. Nie może być tak, że dba się tylko o rejon ul. Inwestorów, a pozostałą część osiedla traktuje po macoszemu.
– Są tu domy, które nie mają bieżącej wody, bo nie są podłączone do sieci miejskiej – dodaje. – Mamy ulice bez kanalizacji, nie mówiąc już o ul. Grzybowej, której nawierzchnia to piach. Tak naprawdę od 1985 r. jesteśmy zdani tylko na siebie. Tymczasem na Inwestorów jest wszystko: ładne uliczki i chodniki, piękne oświetlenie, a nawet monitoring. Mieszkańcy ostrzegają, że jeśli to się nie zmieni, podejmą decyzję od odłączenia się od Mielca.
Paweł Galek



3 Responses to "Mówią NIE budowie bloków socjalnych"