Władze gminy zabrały marzenia młodych piłkarzy

Przy Szkole Podstawowej w Głowience jest odpowiedni plac, na którym mógłby powstać stadion, ale władz gminy twierdzą, że jest za mały, choć to nieprawda. Fot. Justyna Praisnar

GŁOWIENKA, GMINA MIEJSCE PIASTOWE. W Głowience miał powstać stadion, ale na obietnicach się skończyło.

Jeśli w ciągu dwóch lat nie powstanie stadion w Głowience, to tamtejszy klub piłkarski umrze śmiercią naturalną. Podczas kampanii wyborczej Dorota Chilik, obecna wójt gminy Miejsce Piastowe, obiecała budowę takiego boiska, ale gdy wygrała wybory stwierdziła, że taka inwestycja nie zostanie zrealizowana. Teraz m.in. 12-letni piłkarze zmuszeni są dojeżdżać ruchliwą drogą rowerami do Wrocanki, oddalonej o 4,5 kilometra.

Piłkarze LKS Głowienka (juniorzy, trampkarze i orliki) przez długie lata grali na boisku położonym na obrzeżach krośnieńskiego lotniska. Jednak po włączeniu tych terenów do strefy inwestycyjnej „Krosno-Lotnisko”, klub nie mógł już korzystać z tego miejsca. Teraz młodzi piłkarze muszą jeździć rowerami na boisko do Wrocanki. To złe rozwiązanie, bo powiatowa droga do tej miejscowości jest ruchliwa i dla młodych piłkarzy taki przejazd nie jest bezpieczny.

Nie dość, że młodzi sportowcy nie mają własnego boiska w Głowience, to jeszcze to we Wrocance jest pozbawione bieżącej wody, a po meczu wypadałoby się wykąpać. Dodatkowa trudność to brak prądu na tamtejszym stadionie.

– Władze gminy nie chcą budować stadionu przy hali sportowej szkoły podstawowej w Głowience – mówi Piotr Markiewicz, który 15 lat był prezesem LKS Głowienka. – Twierdzą, że stadion tam się nie zmieści. Sprawdziłem, jest tam wystarczająco dużo miejsca. Plac dokładnie ma 140 metrów długości i 84 metrów szerokości. Nasi piłkarze grają w rozgrywkach klasy B, ale biorąc pod uwagę standardy IV ligi piłkarskiej, boisko powinno mieć maksymalnie 65 metrów szerokości i 105 metrów długości. Czyli plac przy hali sportowej jest wystarczająco duży.

Plany budowy stadionu w Głowience pojawiły się już kilkadziesiąt lat temu. Jednak nie zostały zrealizowane. Ówczesny wójt gminy Miejsce Piastowe Andrzej Zajdel, mieszkaniec Głowienki i sympatyk piłki nożnej, przygotował koncepcję budowy stadionu i hali sportowej przy Szkole Podstawowej w tej miejscowości. Jednak okazało się, że koszty tej „podwójnej” inwestycji są zbyt wysokie. W budżecie gminy nie udało się znaleźć 11 mln zł. Nowy wójt Marek Klara podzielił tę inwestycję i w 2015 r. oddano do użytku halę sportową. Kosztowała 6,7 mln zł. Wójt zrezygnował wtedy z budowy stadionu.

Światełko w tunelu pojawiło się podczas ubiegłorocznej kampanii przed wyborami samorządowymi. Kandydatka na wójta Dorota Chilik obiecała mieszkańcom, że stadion powstanie. Miał to być priorytet. Jednak nie podjęto decyzji co do realizacji takiej inwestycji. W tej sprawie w czerwcu działacze sportowi z Głowienki złożyli petycję w Urzędzie Gminy w Miejscu Piastowym. 

Niestety, odpowiedź Doroty Chilik jest negatywna. „Brak jest możliwości realizacji budowy stadionu sportowego za budynkiem sali sportowej i Szkoły Podstawowej”. Wójt informuje, że negocjowano zakup terenów pod taki obiekt, który mógłby powstać przy ul. Słonecznej, ale na sprzedaż nie zgodził się jeden z właścicieli działek. Jednocześnie Dorota Chilik informuje, że nie zrezygnowała z budowy stadionu. Tylko, że czas mija, 12-latkowie zmuszeni są jeździć ponad 4 km na zaniedbany stadion w we Wrocance, a do likwidacji klubu w Głowience zostały już tylko dwa lata.

Mariusz Andres

Leave a Reply

Your email address will not be published.