
JAROSŁAW. 37-letni Krzysztof Z. skatował Michała Juchę na dwa dni przed jego ślubem.
W Sądzie Okręgowym w Przemyślu zapadł prawo-mocny wyrok w głośnej sprawie brutalnego pobicia Michała Juchy, do którego doszło latem 2016 r. w okolicy jarosławskiego dworca. Decyzją sądu odpowiedzialny za dramat młodego mężczyzny Krzysztof Z., pseudo-nim Cyklop, najbliższe 4 lata spędzi w więzieniu.
Prócz kary więzienia sąd zobowiązał również Krzysztofa Z. do zapłacenia nawiązki na Krzysztof Z., który skatował 28-letniego wówczas Michała Juchę, usłyszał prawomocny wyrok. rzecz pokrzywdzonego w kwocie 50 tys. zł.
Do dramatycznych wydarzeń, za które „Cyklop” został skazany, doszło w nocy 12 sierpnia 2016 r. Tamtego wieczoru Michał Jucha spotkał się w Jarosławiu z przyjacielem, który miał być świadkiem na jego ślubie. Ten miał odbyć się w niedzielę, 14 sierpnia. – Długo się nie wiedzieliśmy. Spotkaliśmy się, żeby zwyczajnie porozmawiać, zjeść pizzę, spędzić miło czas – opowiadał nam Michał Jucha. Gdy około 2 w nocy, gdy mieli już wracać do do-mów, wstąpili jeszcze po kebab niedaleko dworca PKP i PKS w Jarosławiu, to właśnie tam rozegrał się dramat – 28-letni wówczas Michał został ciężko pobity przez 37-letniego Krzysztofa Z., który rzucił się na niego bez żadnego powodu. O godz. 4 nad ranem skatowany młody mężczyzna trafił do szpitala w Jarosławiu z połamanymi żebrami, pękniętą czaszką i potężnym obrzękiem mózgu. Zamiast planowanego ślubu rozpoczęła się walka o jego życie. Lekarze nie dawali rodzinie praktycznie żadnych nadziei. Obrzęk mózgu był tak olbrzymi, że trzeba było wyciąć kawałek czaszki. To cud, że Michał w ogóle przeżył.
Krzysztof Z. tymczasem uciekł do Anglii. Wydano za nim list gończy, Europejski Nakaz Aresztowania i Czerwoną Notę, a śledztwo zostało zawieszone, bo trwały poszukiwania. Michał wraz z najbliższymi nagłośnił sprawę w mediach oraz zwrócił się o po-moc do Krzysztofa Rutkowskiego. W sierpniu ub. r. nastąpił przełom. „Cyklop” został namierzony w Anglii i zatrzymany przez brytyjską policję w hrabstwie Kent. 27 września ub. r. został sprowadzony do Polski i usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu „w postaci ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długo-trwałej, choroby realnie zagrażającej życiu”. Przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w kwietniu br. przed Sądem Rejonowym w Jarosławiu. Wyrok brzmiał identycznie – 4 lata bezwzględnego po-zbawienia wolności i 50 tys. zł zadośćuczynienia dla Michała Juchy. Jako że wyrok był nie-prawomocny, przysługiwało od niego odwołanie, z czego skorzystał prokurator oraz pełnomocnik pokrzywdzonego (domagali się wyższej kary). Sąd Okręgowy w Przemyślu utrzymał ten wyrok w mocy.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "4 lata dla „Cyklopa” za bestialskie pobicie"