Dla urzędników Vivaldi jest… zbyt przygnębiający

We wrześniu nie ma szans na zorganizowanie muzycznej prezentacji przed fontanną multimedialną. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Przy fontannie multimedialnej nie będzie w tym roku prezentacji inspirowanej „Czterema porami roku”.

Na nowy repertuar imprez organizowanych przy fontannie multimedialnej w Rzeszowie zarezerwowano w tym roku 100 tys. zł, ale na ten cel nie wydano jeszcze ani złotówki. Powód: zewnętrzna firma od lipca do dzisiaj nie potrafiła przygotować programu, który zachwyciłby rzeszowian i przyjezdnych. Padła propozycja – będzie pokaz inspirowany „Czterema porami roku”, ale ten pomysł nie spodobał się urzędnikom.  

Premierę klasycznego utworu muzycznego „Cztery pory roku” Antonio Vivaldiego planowano już na 13 lipca. Niestety, nie odbyła się ani tego dnia, ani przez całe wakacje. Dwuczęściowa prezentacja inspirowana tym dziełem miała nosić tytuł: „Male rzeczy w dużej skali”.

Zbliża się połowa września, wprawdzie dni nadal są ciepłe, ale wieczorami coraz chłodniej i raczej nie ma szans, żeby jeszcze wystawiono taką prezentację obok alei Lubomirskich przy fontannie multimedialnej.

Jak to więc jest z prezentacją przygotowaną na pokaz przy fontannie? – Z wykonawcą jest problem – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Jedna część prezentacji jest gotowa, ale do drugiej związanej z „Czterema porami roku” mamy zastrzeżenia. Potrzebne są zmiany. To co nam dostarczono jest zbyt przygnębiające.

Są jeszcze trzy terminy, w których ewentualnie można byłoby pokazać przy fontannie nowy repertuar. Takie imprezy mogłyby się odbyć w soboty. Ale jak twierdzi rzecznik prezydenta, to mało realne, by prezentację inspirowaną utworem Vivaldiego rzeszowianie mogli zobaczyć w tym roku do początku października.

Opinia urzędników jest zdumiewająca, bo, jak twierdzą, dla rzeszowian i przyjezdnych „Cztery pory roku” będą nieodpowiednie i będą ludzi przygnębiać. Ale tak naprawdę, to mija już czas organizowania wieczorów artystycznych przy fontannie multimedialnej. Takie imprezy powinny się odbywać w lecie. Teraz to już ostatnie ciepłe dni tego lata i raczej to zimne wieczory, a nie klasyczna muzyka Vivaldiego byłyby przygnębiające na takie prezentacje.

Mariusz Andres

5 Responses to "Dla urzędników Vivaldi jest… zbyt przygnębiający"

Leave a Reply

Your email address will not be published.