Seryjny morderca dzieci wyjdzie na wolność?

Henryk Kukuła, który ma na koncie brutalne morderstwa i gwałty dzieci, w maju przyszłego roku kończy odbywanie kary 25 lat więzienia. Czy mężczyzna zostanie odizolowany od społeczeństwa w gostynińskim ośrodku? W przeciwnym razie mógłby mordować dalej… Fot. Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym / Ministerstwo Sprawiedliwości

RZESZÓW. Niezwykle groźny pedofil zwany „Monstrum z Chorzowa” w 2020 r. skończy odsiadywać wyrok, który odbywa w Rzeszowie. Wciąż nie wiadomo, co będzie z nim dalej…

Henryk Kukuła w szokujący i bestialski sposób zamordował i zgwałcił 4 dzieci. Ten niezwykle groźny przestępca już w przyszłym roku skończy odsiadywać karę 25 lat więzienia za makabryczne czyny, których się dopuścił. Były komendant policji Roman Hula, który zatrzymał Kukułę po jego pierwszym morderstwie, nie ma wątpliwości, że „Jeśli ten człowiek wyjdzie na wolność, będzie zabijał dalej” – przyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. Czy Kukuła zostanie objęty tzw. ustawą o bestiach?

Henryk Kukuła urodził się w 1966 roku w Chorzowie. Od najmłodszych lat sprawiał problemy wychowawcze, był agresywny wobec rówieśników. W 1980 roku, gdy miał 14 lat, zamordował 5-letnią dziewczynkę. Po zabójstwie zbezcześcił zwłoki dziecka wkładając jej palce do pochwy. Młodego mordercę umieszczono w zakładzie wychowawczym w Krupskim Młynie. Nie przyniosło to jednak efektu, bo w czasie pobytu w ośrodku Kukuła skatował na śmierć 9-letniego syna wychowawcy, a następnie go zgwałcił. Za zbrodnię został skazany na 15 lat pozbawienia wolności, jednak na mocy amnestii z grudnia 1989 r. wyrok ten obniżono do 10 lat. W kwietniu 1990 roku Kukuła opuścił zakład karny, a już 3 miesiące później zgwałcił i zamordował w Rudzie Śląskiej dwóch braci. Za tę zbrodnię został skazany na 25 lat więzienia. Do wyroku doliczono mu 3 lata i 9 miesięcy pozbawienia wolności, które pozostały do odbycia z wcześniejszego wyroku. Dodatkowy rok pozbawienia wolności, Kukuła otrzymał za napaść na strażnika więziennego.

Wyrok Henryk Kukuła odbywa w Zakładzie Karnym w Rzeszowie, jednak już w maju przyszłego roku będzie mógł opuścić więzienne mury. Specjaliści nie mają wątpliwości, że jeżeli wyjdzie na wolność, znów będzie gwałcił i mordował. Jedynym sposobem na odizolowanie go od społeczeństwa jest objęcie go tzw. ustawą o bestiach, na mocy której trafiłby do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Czy tak się jednak stanie?

Więcej „bestii”

„Ustawą o bestiach” objęty został już wcześniej inny polski seryny morderca i pedofil Mariusz T., zwany „Szatanem z Piotrkowa”, który zamordował 4 chłopców. Mężczyzna również odsiadywał wyrok w Rzeszowie, a w 2014 r. trafił do Gostynina w którym przebywał do jeszcze niedawna. Niebawem mężczyzna znów trafi do zakładu karnego, gdzie rozpocznie odbywanie kary pięciu lat i sześciu miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej.

Innym szokującym przypadkiem była sprawa pochodzącego ze Stalowej Woli Mariusza C. który za wykorzystywanie seksualne trójki dzieci (skrzywdził upośledzoną dziewczynkę i jej młodszego brata, a po wyjściu z więzienia zgwałcił 10-letniego chłopca) odsiedział łącznie 15 lat. Po wyjściu na wolność w lipcu 2016 r. roku osiedlił się na os. Baranówka w Rzeszowie. Gdy mieszkańcy dowiedzieli się, kim jest ich sąsiad, zapanowała psychoza strachu. Dyrekcja Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu wystosowała do sądu wniosek o objęcie Mariusza C. tzw. ustawą o bestiach. Tak też się stało, ale ostatecznie do Gostynina Mariusz C. jednak nie trafił, bo znów został skazany na więzienie. W lutym br. po apelacji sąd skazał go na karę 6 lat pozbawienia wolności za m. in. złamanie zakazu zbliżania się do dzieci. Po zakończeniu odbywania kary, zostanie umieszczony w ośrodku w Gostynienie.

Czy podobny los spotka Henryka Kukułę? Żeby tak się stało, wniosek o objęcie go ustawą musiałby wpłynąć do sądu do października (na 8 miesięcy przed zakończeniem odbywania kary).

Katarzyna Szczyrek

10 Responses to "Seryjny morderca dzieci wyjdzie na wolność?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.