Pogonić Pogoń

Wyeliminowanie przez piłkarzy Stali Rzeszów lidera PKO Ekstraklasy z Pucharu Polski byłoby nie lada sensacją. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. 1/32 TOTOLOTEK PUCHARU POLSKI. Debiut Dariusza Marca w roli trenera PGE Stali Mielec. Apklan Resovia jedzie zdobyæ „Suche Stawy”. „Stalówka” zamierza z tarczą wrócić z drugiego końca Polski, Stal Rzeszów chce znaleźć sposób na lidera PKO Ekstraklasy.

Cztery podkarpackie drużyny rozegrają dziś mecze w ramach 1/32 finału Pucha-ru Polski. Przed własną publicznością zaprezentuje się tylko Stal Rzeszów, którą czeka nie lada wyzwanie, jakim będzie pojedynek z aktualnym liderem PKO Ekstraklasy, Pogonią Szczecin. Trzy inne nasze zespoły o awans po-walczą na wyjazdach: PGE Stal Mielec w Grudziądzu, Apklan Resovia w Krakowie, a Stal Stalowa Wola w Policach.

Święto przy Hetmańskiej

– To będzie piłkarskie święto w Rzeszowie. Jeszcze rok temu marzyliśmy o tym, aby wydostać się z III ligi. Teraz gramy w II lidze i dodatkowo trafiliśmy na tak atrakcyjnego rywala w Pucharze Polski. Już te-raz chciałbym wszystkich kibiców zaprosić na to spotkanie. Bierzcie całe rodziny, bo potrzebujmy waszego wsparcia. Wierzymy, że jesteśmy w stanie pokonać naszego najbliższego rywala – mówił po niedzielnym meczu z Apklan Resovią Janusz Niedźwiedź, trener Stali Rzeszów. W jej szeregach niepewny jest występ kontuzjowanych w derbach Błażeja Cyferta i Sławomira Szeligi. Swoje problemy ma również Pogoń (za kartki musi pauzować Adam Frączczak, Igor Łasicki i Kacper Kozłowski), ale biorąc od uwagę jej szeroką kadrę, nie powinny się one w żaden sposób odbić na dyspozycji podopiecznych Kosty Runjaicia. – Zawsze istnieje możliwość, że zespół wyżej notowany przegrywa z drużyną z niższej ligi. Byłoby to nadzwyczaj aroganckie, gdybyśmy z góry skazywali kogoś na porażkę. W piłce zawsze może zdarzyć się wszystko, zwłaszcza w rozgrywkach pucharowych. Czeka nas długa podróż, ale postaramy się wywalczyć awans. Widzieliśmy Stal na żywo raz i dobrze się pokazała. To ciekawy zespół – komplementuje ekipę z Hetmańskiej szkoleniowiec „Portowców”. O tym, że poważnie traktują oni spotkanie w Rzeszowie świadczy chociażby fakt, że do stolicy Podkarpacia piłkarze Pogoń dotarli we wtorek specjalnie wyczarterowanym samolotem, który bezpośrednio po zakończeniu środowego meczu zabierze ich w drogę powrotną do Szczecina.

Powtórzyć wyniki z ligi

Do Grudziądza na mecz z tamtejszą Olimpią udają się z kolei piłkarze PGE Stali Mielec, którą po raz pierwszy poprowadzi Dariusz Marzec (w niedzielę zastąpił on na stanowisku trenera Artura Skowronka – przyp. red.). Olimpia to aktualnie 10. zespół zaplecza PKO Ekstraklasy, który w tabeli Fortuna I ligi traci do mielczan 5 punktów. – Najbliższy mecz jest zawsze najważniejszy, tak więc starcie z Olimpią traktujemy bardzo poważnie. Chcemy jednak też zobaczyć nie tyle zmienników, co zawodników, którzy mniej grali do tej pory. Na pewno oni dostaną dziś szansę. Mamy teraz mecze co trzy dni, więc niektórzy piłkarze odpoczną – zdradza plany na środowe spotkanie Dariusz Marzec, trener PGE Stali. Ta w tym sezonie miała już okazję zmierzyć się z Olimpią Grudziądz w walce o ligowe punkty. W meczu rozegranym 16 sierpnia br. na stadionie przy ul. Solskiego, mielczanie wygrali 2-0.

Pierwszy raz w Pucharze Polski

Zdecydowanie bliżej na dzisiejsze pucharowe spotkanie ma Apklan Resovia, którą czeka pojedynek z zajmującym 5. miejsce w tabeli III ligi – Grupy IV, Hutnikiem Kraków. Będzie to już 33. pojedynek w historii obu drużyn, które jeszcze nigdy nie zagrały ze sobą w Pucharze Polski. Za to aż 32 razy stanęły naprzeciwko siebie w meczach o ligowe punkty. Dotychczasowa historia przemawia za ekipą z Wyspiańskiego, która wygrała 14 razy. 9 meczów zakończyło się remisami, a również 9 razy zwyciężał Hutnik. – Kilku piłkarzy jeszcze w poniedziałek czuło w nogach derby i nie trenowało. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać na treningu. W porównaniu do ostatniego meczu na pewno będą zmiany w składzie. Jakie? Na to musimy poczekać do środy – mówił nam we wtorek Szymon Grabowski, szkoleniowiec „Pasiaków”, który zadowolony był zwłaszcza z faktu, że jego drużyna nie musi jechać na drugi koniec Polski. – To dobry znak, ale jeszcze lepszy będzie, jeśli wrócimy do Rzeszowa z awansem do kolejnej rundy. Będziemy robić wszystko, aby wygrać, a być może w 1/16 finału zmierzymy się z jakimś atrakcyjnym przeciwnikiem – dodaje opiekun Apklan Resovii.

Wyjazdowa codzienność

Również na wyjeździe, do czego zdążyła się już w tym sezonie przyzwyczaić, zagra Stal Stalowa Wola. Rywalem podopiecznych Szymona Szydełki będzie występujący na co dzień w III lidze – Grupie II Chemik Police (11. miejsce). „Stalówka” w blisko 800-kilometrową podróż na drugi koniec Polski ruszyła w dobrych hu-morach, w które wprawiło ją ostatnie ligowe zwycięstwo w Legionowie. – Mam nadzieję, że mecz z Legionovią to taki moment, że to wszystko się odwróci i pójdziemy za ciosem, będziemy stwarzać więcej sytuacji i strzelać bramki. Głównym celem była poprawa gry defensywnej i wydaje mi się, że w jakimś stopniu zostało to poprawione. Z tygodnia na tydzień dołożymy akcje ofensywne i myślę, że wszystko będzie dobrze – przekonuje Adam Waszkiewicz, obrońca Stali, cytowany przez stronę internetową stalowowolskiego klubu. Złą wiadomością dla jej kibiców jest natomiast informacja o kolejnym prze-sunięciu w czasie powrotu drużyny na stadion przy ul. Hutniczej. Pierwotnie miało to nastąpić 12 października. Jednak już dziś wiadomo, że pojedynek z Górnikiem Polkowice rozegrany zostanie na boisku rywala. „Stalówka” na swój obiekt ma wrócić dopiero na spotkanie w ramach 15. kolejki z Widzewem Łódź, które planowane jest na 26 października.

Program środowych meczów: Stal Rzeszów – Pogoń Szczecin (godz. 14.30 – transmisja Polsat Sport), Olimpia Grudziądz – PGE Stal Mielec (godz. 19), Hutnik Kraków – Apklan Resovia (godz. 15.30), Chemik Police – Stal Stalowa Wola (godz. 16).

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.