Rozpoczyna się odmulanie zalewu

Z zalewu zniknie ok. 500 tys. m sześc. mułu. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Do stolicy Podkarpacia dostarczony zostanie specjalistyczny sprzęt typu Watermaster Classic, który będzie usuwał roślinność wodną i oczyszczał zbiornik.

Wody Polskie poinformowały, że przenoszenie chronionej rośliny kotewki orzecha wodnego z rzeszowskiego zalewu właśnie się zakończyło. Teraz na zbiorniku pojawi się specjalistyczny sprzęt, który będzie miał za zadanie oczyścić i odmulić jego lustro. Inwestycja składa się z dwóch etapów. Prace potrwają do września 2022 r., a ich koszt to ok. 48,7 mln zł.

Jeszcze w lipcu Wody Polskie oficjalnie poinformowały, że w drodze przetargu, wyłoniły konsorcjum dwóch firm z Serocka i Warszawy, które zajmą się odmuleniem zalewu na rzece Wisłok. Najpierw oczyszczone ma zostać dno zbiornika na kilometrowym odcinku od mostu Karpackiego (przy zaporze) do Lisiej Góry. W sumie trzeba będzie wywieźć 500 tys. m sześc. mułu. Następny etap będzie dotyczyć odmulenia rzeki na 4-kilometrowym odcinku. Jest on objęty programem ochrony przyrody „Natura 2000”.

W piątek Wody Polskie przekazały, że zakończono etap przenoszenia z rzeszowskiego zalewu chronionej rośliny kotewki orzecha wodnego (z obszaru 0,74 ha zbiornika). Już w najbliższych dniach na wodzie zainstalowany zostanie specjalistyczny sprzęt, który będzie miał za zadanie wydobywanie osadów dennych. Obecnie wykonawca robót przygotowuje się do relokacji ciężkiego sprzętu pływającego na teren zalewu z odległości blisko 350 km. Co istotne, proces logistyczny związany z operacją nie będzie łatwy, gdyż ulicami trzeba będzie przewieźć wielkogabarytowy sprzęt i wybrać miejsce zwodowania maszyny na czaszę zbiornika.

Tak wygląda sprzęt, którym będzie odmulany zalew.

– Sprzęt typu Watermaster Classic ma służyć do usuwania roślinności wodnej. Zadaniem tej maszyny będzie usunięcie trzcinowisk ze strefy przybrzeżnej – informuje Krzysztof Gwizdak, rzecznik RZGW Wody Polskie w Rzeszowie. Maszyna ta posiada zdolność poruszania się nawet w bardzo płytkiej wodzie i chodzenia po lądzie dzięki unikalnym szczudłom. Nad zalew dotrze pogłębiarka ssąca (refuler), której zadaniem będzie wydobycie 0,5 mln m3 namułów.

Brak działań byłby niebezpieczny

Dlaczego inwestycja jest niezwykle ważna? Jeszcze w 2016 r. mieszkańcy Rzeszowa skierowali do Władysława Ortyla, marszałka woj. podkarpackiego, petycję w której wyrażali swój niepokój w sprawie zanieczyszczonego zbiornika. Mówiono m.in. o katastrofie ekologicznej. – W obecnym stanie zalew rzeszowski jest poważnym zagrożeniem sanitarnym dla mieszkańców i cennych siedlisk przyrodniczych objętych programem Natura 2000 – pisali. Wskazywano ponadto, że upały mogą przyczynić się do zmniejszenia głębokości rzeki, a w efekcie pojawienia się w rzeszowskich mieszkaniach wody o rdzawym zabarwieniu. Przyczyna? Zamulenie wody.

Ten problem jednak wreszcie zostanie rozwiązany. Oczyszczanie zbiornika wodnego w ramach I etapu prac potrwa do września 2022 r. i będzie bardzo kosztowne. – To ok. 48,7 mln zł, z czego 85 proc. kwoty pochodzić będzie ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – informuje Gwizdak.

Kamil Lech

3 Responses to "Rozpoczyna się odmulanie zalewu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.