
RZESZÓW, TARNÓW. Proces Zbigniewa N., byłego szefa rzeszowskiej Prokuratury Okręgowej, przeciąga się. Problem jest z ostatnim świadkiem, bo…
Do Sądu Rejonowego w Tarnowie wpłynęła już opinia biegłych dotycząca ostatniego świadka w procesie Zbigniewa N. Chodzi o skazanego prawomocnym wyrokiem w aferze podkarpackiej Janusza W., byłego dyrektora rzeszowskiej delegatury UOP, którego przesłuchania chce zarówno obrona Zbigniewa N., jak i prokuratura. – Biegli wskazali w opinii, że Janusz W. nie może być przesłuchany przed sądem z uwagi na stan zdrowia – mówi sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie. Co będzie dalej?
– Sąd będzie jeszcze tę opinię uzupełniał, ponieważ biegli nie wypowiedzieli się, jak długo jeszcze ta niezdolność może trwać i czy ewentualnie może być przesłuchany w drodze tzw. rekwizycji sądowej, czyli w miejscu swojego zamieszkania – przyznaje sędzia Kozioł. – W październiku wyznaczony został kolejny termin rozprawy, ale na pewno z uwagi na niedookreśloną sytuację ze świadkiem nie będzie to jeszcze termin kończący sprawę – dodaje.
Janusz W. został oskarżony i skazany w jednym z wątków afery podkarpackiej za powoływanie się na wpływy w różnych instytucjach (prokuraturze, sądzie, policji, służbach specjalnych i urzędzie skarbowym i podjęcie się załatwienia ich w zamian za korzyści majątkowe o łącznej kwocie 295 tys. złotych). Kolejne zarzuty dotyczyły składania fałszywych zeznań i brania udziału w praniu brudnych pieniędzy. Były szef UOP złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze i został skazany na rok i osiem miesięcy więzienia. Wyrok jest już prawomocny.
Zbigniew N., w którego procesie ma odpowiadać jako świadek, również jest oskarżony w jednym z wątków afery podkarpackiej. Były szef rzeszowskiej „okręgówki” odpowiada przed sądem za 7 przestępstw: m.in. przyjęcie ok. 410 tys. zł łapówek, powoływanie się na wpływy w różnych instytucjach państwowych, między innymi w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, Prokuraturze w Leżajsku czy Sądzie Rejonowym w Rzeszowie i nakłanianie do wręczenia łapówki byłej prokurator apelacyjnej w Rzeszowie, Annie H. Zbigniew N., zdaniem śledczych, miał również udzielić dwóm ciężarnym kobietom pomocy w przerwaniu ciąży, a jedną z nich w czasie śledztwa miał nakłaniać do składania w prokuraturze nieprawdziwych zeznań i zatajenia prawdy.
Katarzyna Szczyrek



12 Responses to "Były szef rzeszowskiego UOP nie może być przesłuchiwany w sądzie"