
RZESZÓW. Patrol obywatelski: Iluminacje świąteczne rozpraszają uwagę kierowców
Czy iluminacje świąteczne rozpraszają uwagę kierowców? Tak twierdzi nasz Czytelnik, pan Kazimierz z Rzeszowa. – Jechałem aleją Piłsudskiego i ciągle miałem wrażenie, że jedzie za mną radiowóz – przekonuje.
Iluminacje świąteczne pojawiły się w różnych częściach Rzeszowa. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, za ich wypożyczenie zapłacimy w tym roku 724 tys. zł. Oprócz horrendalnych kosztów, nasi Czytelnicy zwracają też uwagę na inne problemy związane ze światełkami, jakie rozwiesił na ulicach prezydent Tadeusz Ferenc.
– Jechałem aleją Piłsudskiego i cały czas moją uwagę rozpraszały świąteczne światełka – skarży się pan Kazimierz. – Ciągle wydawało mi się, że jedzie za mną radiowóz. To bardzo denerwujące uczucie, bo nie wiadomo czy nie trzeba się zatrzymać. A wszystko przez migające ostrym światłem lampy stroboskopowe umieszczone w dekoracjach.
Policja sprawdzi sprawę
Rzeczywiście, dolne elementy wiszących na latarniach ulicznych wzdłuż al. Piłsudskiego iluminacji w kształcie wykrzykników, migają jasnym światłem. Z daleka mogą przypominać niebieskie koguty pojazdów uprzywilejowanych. – Zgłosiłem sprawę na policji, bo moim zdaniem światełka stanowią zagrożenie w ruchu – dodaje nasz Czytelnik. Jak mówi, policjanci powiedzieli, że mogą co najwyżej przekazać sprawę zarządcy ruchu.
O wypowiedź poprosiliśmy podinsp. Zbigniewa Kocója, oficera prasowego rzeszowskiej policji.
– Każdy taki sygnał jest przez nas traktowany poważnie – wyjaśnia podinsp. Kocój. -Skierujemy na miejsce patrol, by rozeznał sytuację. Gdyby okazało się, że jest to rzeczywiście zagrożenie w ruchu drogowym, zawiadomimy o tym zarządcę drogi, czyli Miejski Zarząd Dróg.
Krzysztof Kuchta


