
RZESZÓW. Wcześniej planowano, że zbiornik na Wisłoku zostanie całkowicie oczyszczony dopiero w 2023 r., ale prace zostaną przyspieszone.
W tym tygodniu nad rzeszowski zalew została przetransportowana pogłębiarka ssąca, która będzie wyrzucać urobek mułu do refulera. W drugiej połowie października rozpoczną prace watermastery, które usuną roślinność ze zbiornika. Całkowite odmulenie zalewu ma się zakończyć szybciej niż to planowano, nie w lutym 2023 roku, a już pod koniec 2022 roku.
W środę nad zalewem zwodowano kuter, który służy do transportowania ludzi i mniejszych jednostek. Pojawił się też pchacz. Jego zadaniem będzie holowanie większych gabarytów i przede wszystkim barki z urobkiem. Dowieziono również dwie inne barki (pontony), które będą podstawione do watermasterów. Jeden już jest, przysłany zostanie jeszcze drugi. Na nie będzie ładowany urobek z zebranych roślin, pni drzew i trzcinowiska, a następnie będą one transportowane na brzeg.
– Z uwagi na uwarunkowania środowiskowe, prace na zbiorniku mogą być realizowane w drugiej połowie października – poinformował Krzysztof Gwizdak, kierownik zespołu komunikacji społecznej i edukacji wodnej w rzeszowskim oddziale Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. – Zgodnie z harmonogramem jeden watermaster został przywieziony, złożony i zacumowany na zbiorniku. Obecnie nie realizuje jeszcze żadnych prac związanych z usuwaniem roślinności.
Maszyna ssąca, czyli pogłębiarka, waży 41 ton, na dziobie ma gryzak, który połączony jest z przepompownią i zasysa urobek, a następnie będzie go wyrzucał do refulera. Refuler ma dopiero być przetransportowany nad zalew. Będzie składał się z 12-metrowych odcinków rur, łączonych stalowymi kołnierzami. Po ich skręceniu ma osiągnąć 1000 m długości (w tym około 750 m na wodzie i 250 metrów na lądzie).
Prace przy odmulaniu zalewu na Wisłoku będą kosztować 49 mln zł. W sumie ze zbiornika trzeba wybrać 700 tys. metrów sześciennych mułu. W dwóch etapach odbędzie się to w trzech cyklach jesienno-zimowych i prace maja się zakończyć pod koniec 2022 roku. Choć wcześniej planowano, że dopiero w lutym 2023 r. Wydobyty za pomocą pogłębiarki ssącej i refulera muł ma być składowany w specjalnych geokontenerach na 2-hektarowym terenie na prawym brzegu zalewu. Wykonawca tej inwestycji wywiezie i zagospodaruje namuły poza Rzeszów w uzgodnione miejsca.
Mariusz Andres


