
Na temat kampanii wyborczej, wyników w wyborach parlamentarnych i przyczyn sukcesu PiS rozmawiamy z dr. Hubertem Kotarskim, socjologiem Uniwersytetu Rzeszowskiego.
W wyborach do Sejmu PiS zdobyło ponad 44 proc. głosów. Skąd tak duże poparcie?
Wynika to z trzech czynników. Po pierwsze ze słabości opozycji, szczególnie głównej partii czyli Koalicji Obywatelskiej. Pierwsze błędy ugrupowanie popełniło w kampanii wyborczej do Europarlamentu, a teraz je powtórzyło. Nie zaproponowano atrakcyjnego programu dla wyborców. Ponadto nie sprawdziły się anty-pisowskie hasła ani też licytowanie się, czy lepiej zaoferować 500plus czy 600plus. Druga sprawa – kwestie gospodarcze. Obietnice socjalne PiS, a następnie ich realizacja i realne wsparcie pokazały, że partia rządząca jest wiarygodna. Wielu osobom zaczęło się żyć lepiej, otrzymali oni świadczenia finansowe. Po trzecie, kampania PiS-u zwyczajnie była realizowana z rozmachem, przekaz był czytelny i trafiał do społeczeństwa. To się podobało.
Co jeszcze opozycja zrobiła źle, że zanotowała tak słaby wynik w wyborach?
Problemem było zwlekanie z wyjawieniem, kto zostanie liderem. Najpierw wydawało się, że będzie to Grzegorz Schetyna, natomiast później postawiono na Małgorzatę Kidawę-Błońską. Stało się to jednak zbyt późno, a sama Pani poseł nie weszła w buty „szefa”. Ludzie nie mieli czasu oswoić się z nowym przywódcą. Ponadto narracja antyrządowa znudziła się wyborcom, a sam program nie był jasny. W kampanii wyborczej brakowało polotu, aktywności w sieci, która dziś, szczególnie wśród młodego elektoratu jest niezwykle ważna.
W Sejmie znajdzie się pięć partii w tym lewica i radykalna prawica. Czego się spodziewać?
Z pewnością będzie to Sejm bardziej wyrazisty niż w obecnej kadencji. Mandaty dla Konfederacji to skaza na obrazie PiS-u, gdyż mowa o głosach elektoratu światopoglądowo zbliżonego właśnie do partii rządzącej. Konfederacja w kwestiach gospodarczych będzie bardziej liberalna niż PiS, a transfery socjalne nie będą cieszyć się poparciem. Z kolei lewica lubi socjalne rozwiązania i tu także nie będzie kwestii wspólnej. Jej obecność w Sejmie zresztą nie jest zaskoczeniem, bo historia pokazuje, że lewicowe frakcje mają swoje miejsce w polskim parlamentaryzmie.
PiS na Podkarpaciu uzyskał ponad 62 proc. głosów poparcia. Kosmiczny wynik…
Mówimy o województwie, które najbardziej skorzystało na pakietach socjalnych PiS-u. Nasz region jest stosunkowo biedniejszy od innych obszarów w Polsce. Płace u nas różnią się od pensji np. w Mazowieckim, dlatego 500plus było sporym wsparciem rodzin, a w efekcie zachętą do głosowania na obóz rządzący. Także oferty dla seniorów: 13 i 14-emerytura są rozwiązaniem, którego wielu starszych ludzi potrzebuje. To powód do oddawania głosów. Co więcej? Podkarpacie to obszar konserwatywny, przyzwyczajony do tradycyjnych wartości, religii i kościoła. Jak wiadomo PiS uderzał w tony wyznaniowe, mówił o rodzinie, tradycji i prawicy. To przekonywało wyborców.
Jaką politykę będzie realizował PiS przez najbliższe cztery lata?
Wdrażane będą sztandarowe pomysły i hasła, które już kiedyś dały zwycięstwo, i które zapewniły sukces. Z pewnością nie zabraknie pakietów socjalnych, lecz w tym kontekście istotna będzie sytuacja gospodarcza kraju. Propozycje PiS są kosztowne, i pytanie czy rządzący znajdą środki na ich sfinansowanie? W połowie 2021 r. może pojawić się zahamowanie w gospodarce i jak wtedy władza sobie poradzi? To pokaże dopiero przyszłość.
Rozmawiał Kamil Lech



3 Responses to "„Nowy Sejm będzie bardziej wyrazisty niż w obecnej kadencji”"