Według stowarzyszenia STOP NOP, w szpitalach dochodzi do „cichej eutanazji”

Fot. Archiwum

KRAJ, PODKARPACIE. „Mamy podejrzenia, że w polskich szpitalach dochodzi do eutanazji pacjentów” – pisze STOP NOP. Lekarze: – Tym oskarżeniem powinna zająć się prokuratura.

W środę wieczorem (16 października), Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” na facebookowej stronie opublikowało apel, w którym prosi rodziny pacjentów, którzy zmarli na oddziałach intensywnej terapii, o sprawdzenie w dokumentacji medycznej, jakie leki zostały im podane. „Jeśli masz wiedzę lub podejrzenie, że mogło dojść do eutanazji w szpitalu prosimy o kontakt!!!” – czytamy.

Według STOP NOP, lekarze na OIOM-ach wprowadzają pacjenta w stan sedacji za pomocą leków – propofol, fentanyl, kwetapina, morfina, oxynorm. „W historii choroby takiego pacjenta widnieje zapis lekarza: pacjent bez świadomości, nieprzytomny, głęboko nieprzytomny. Kolejnym krokiem jest wykonywanie procedur: tracheostomii i PEG, które według lekarzy są konieczne dla dobra pacjenta (procedury medyczne dobrze opłacane przez NFZ)” – pisze stowarzyszenie. Dalej czytamy, że „ostatnim krokiem jest podanie śmiertelnej dawki środka przeciwbólowego z grupy silnych opiatów tj. morfina, oksykodon, żeby „ulżyć” choremu w cierpieniu”. Według STOP NOP za pomocą tych leków lekarze wprowadzają pacjenta w stan głębokiej sedacji (głębokiej nieprzytomności), co doprowadza do depresji układu oddechowego, zatrzymania krążenia i w konsekwencji śmierci z udziałem lekarza. Stowarzyszenie tłumaczy, że dzieje się tak dlatego, że tacy chorzy często wymagają długotrwałej opieki, a szpital nie ma „interesu w tym, żeby długo trzymać pacjenta na jednym łóżku, bo zwyczajnie oddział musi zarabiać”. „Lekarze podają leki po to, żeby zwolnić miejsce dla następnego przypadku medycznego”. Jednak już w czwartek (17 października) w godzinach przedpołudniowych stowarzyszenie zdecydowało się usunąć kontrowersyjną treść, bo„ budzi zbyt wiele negatywnych emocji” (można ją jednak zobaczyć klikając na opcję „wyświetl historię edycji”). Dodało także, że post umieściło „grzecznościowo”.

Co na to lekarze?

– Jest to niedopuszczalne pomówienie (…) Zwróciłem się do prezesa Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii ( PTAiIT) jako stowarzyszenia posiadającego osobowość prawną o podjęcie działań mających na celu zablokowanie posta i zgłoszenie sprawy do prokuratury” – napisał na Facebooku prof. Radosław Owczuk, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

– Nie jest to nic nowego. Jakiś czas temu pewien profesor twierdził, że nie ma śmierci mózgu i że każdego można wybudzić ze śpiączki. Czyli wniosek: lekarze pobierają narządy osobom możliwym do uratowania. Jakoś obyło się to bez większego echa. Teraz jest inna rzeczywistość, ryczałt na leczenie, więc pewnie lekarze stosują eutanazje. Jest to temat dla prokuratury i sądu w konkretnym przypadku. Tyle komentarza – odpisał na prośbę o skomentowanie postu dr n. med. Włodzimierz Wnęk, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii oraz toksykologii klinicznej, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej w rzeszowskiej Okręgowej Izbie Lekarskiej.

KOMENTARZ:

Dr n. med. Wojciech Domka, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie:

– Treść tego, co się pokazało na Facebooku stowarzyszenia bulwersuje. Jako samorząd rozważamy wystąpienie na drogę sądową w procesie cywilnym lub karnym. Te wszystkie stwierdzenia zawarte w poście są nieprawdziwe, żenujące, nie mające żadnego związku z rzeczywistością. Świadczy o głupocie, nieświadomości, braku kompetencji osoby piszącej post. Jego treść narusza  dobre imię lekarzy, ale sieje też strach wśród pacjentów i ich rodzin. Chciałbym zobaczyć tego wariata, który to napisał, przy łóżku ciężko chorego bliskiego członka rodziny, któremu lekarz nie podaje środków znoszących bólu, na zasadzie a niech cierpi.

Anna Moraniec

7 Responses to "Według stowarzyszenia STOP NOP, w szpitalach dochodzi do „cichej eutanazji”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.