Kontrowersje wokół pomnika Żołnierzy Wyklętych

Wylewanie fundamentu pod pomnik na Górce Cyranowskiej. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Były prezydent, dziś poseł elekt PiS, decyzję o lokalizacji monumentu podjął w ostatni dzień urzędowania w magistracie

W Mielcu ruszyła budowa pomnika Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych. Obiekt stanie  na Górce Cyranowskiej, ale nie w miejscu, na który wskazywały pierwotne plany, czyli z boku skarpy od strony al. Niepodległości; tylko w centralnej części Parku Leśnego. Decyzję o tej lokalizacji w… ostatni dzień urzędowania w magistracie miał podjąć pełniący funkcję prezydenta Mielca, Fryderyk Kapinos, dziś poseł elekt PiS.

Kontrowersje wzbudza lokalizacja monumentu. Góra Cyranowska to miejsce spędzania czasu przez mielczan i jak się okazuje nie każdemu odpowiada tak bliskie sąsiedztwo pomnika. Miasto informuje, że decyzję na tę konkretną lokalizację wydał pełniący funkcję prezydenta Fryderyk Kapinos, dziś poseł elekt PiS. Umowę w tej sprawie zawarto16 listopada ub.r., czyli w ostatnim dniu jego urzędowania w mieleckim magistracie.

Nie jesteśmy w posiadaniu żadnej dokumentacji, na podstawie których została wydana zgoda na budowę w centralnej części Górki Cyranowskiej – czytamy w komunikacie Urzędu Miasta. – Według stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”, które realizuje przedsięwzięcie głównie z darowizn, wcześniejsza lokalizacja – na zboku skarpy od strony al. Niepodległości, stanowiła zagrożenie dla stabilności monumentu. Natomiast, do dnia zawarcia umowy, do Urzędu Miejskiego nie wpłynęło żadne dokumenty potwierdzające powyższe sugestie.

„Wszystko zgodnie z prawem”

Romuald Rzeszutek, wiceprezes stowarzyszenia „Prawda i Pamięć”, odpiera zarzuty: – Zgoda Rady Miasta była i proceduralnie wszystko zostało przeprowadzone – twierdzi. – Niektóre osoby, krytykując obecną lokalizację pomnika, powołują się na wizualizację z 2016 r, ale to jednak tylko wizualizacja. Działka została zapisana w umowie z miastem i przekazana. Są wszystkie zezwolenia na prace budowlane. Reszta to jest krzyk osób, którym nie odpowiada jakiekolwiek upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych z różnych powodów.

Budowa pomnika w żaden sposób nie obciąży podatnika. Środki na ten cel pochodzą ze zbiórek i od sponsorów. Inicjatywę wsparła pani Janina Pryjda, siostra legendarnego żołnierza wyklętego ziemi mieleckiej i kolbuszowskiej, Wojciecha Lisa „Mściciela” (1914-48). Choć nie jest ona osobą zamożną, to wpłaciła na rzecz pomnika 1,2 tys. zł.

Paweł Galek

3 Responses to "Kontrowersje wokół pomnika Żołnierzy Wyklętych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.